Koncern Boeing testuje w modelu 787 działanie zmienionego akumulatora. Wczoraj krótko po godzinie 20 czasu polskiego, z lotniska Pane Field w stanie Waszyngton wystartował pierwszy Boeing 787. Do testów lotniczy koncern wytypował maszynę LOT-u.
Próbny lot trwał nieco ponad 2 godziny. Jak informuje na Twitterze pismo Airways Magazine, polski Dreamliner zakończył swój testowy rejs o godzinie 22:20 czasu polskiego. W czasie lotu przemierzył w powietrzu ponad 1,5 tysiąca kilometrów. Według Boeinga, testy mają wykazać, czy nowy system akumulatorów działa właściwie w czasie lotu. W połowie marca wiceprezes Boeinga Ron Hinderberger zapewnił, że powrót Dreamlinerów to kwestia tygodni, a nie miesięcy.
15 marca podano w Warszawie, że prawdopodobnie latem Dreamlinery będą ponownie wykorzystywane przez LOT. Narodowy przewoźnik wynegocjował też przesunięcie opłat za samoloty, które trafią do Polski w przyszłym roku.
Producent sprawdzał pracę nowych akumlatorów zamontowanych w maszynie.
To właśnie przez akumlatory w styczniu Dreamlinery zostały uziemione. W tym maszyna LOTu, która pierwszy raz przeleciała z pasażerami transatlantycką trasę do Chicago. 12 marca Amerykańska Agencja Lotnicza zatwierdziła nowe baterie, które zdecydowanie zmniejszają możliwość wystąpienia zwarcia. A to ono stwarzało zagrożenie pożarowe. Teraz koncern Boeing, proucent Drealinerów, dokładnie zbada wszystkie parametry dwugodzinnego lotu testowego, który wypadł pomyślnie.
W najbliższym czasie odbędzie się kolejny test. Jeżeli wypadnie pomyślnie, rozpocznie się modyfikacja pozostałych uziemionych samolotów. Dopiero po zakończeniu tego procesu Dreamlinery otrzymają specjalny certyfikat zezwalający na ich regularne użytkowanie.