Tuż po Bożym Narodzeniu kilkudziesięciu robotników i ekspertów zacznie naprawiać popękany betonowy pas startowy na lotnisku Modlin. Na razie z mazowieckiego portu nie mogą korzystać samoloty rejsowe, gdyż nadzór budowlany zamknął część pasa, a otwarta część jest za krótka dla większości samolotów.

Zarząd lotniska w Modlinie zorganizował spotkanie zespołu roboczego. W rozmowach uczestniczyli przedstawiciele inwestora, generalnego wykonawcy, podwykonawcy i ekspertów odpowiedzialnych za technologię materiałową pasa startowego.

Ze wstępnej oceny sytuacji wynika, że pas startowy został uszkodzony w dwóch miejscach w części wykonanej z betonu cementowego. Dziury powstały na skutek działania niskich temperatur.

Reklama

Naprawa pasa będzie polegała na oczyszczeniu i wysuszeniu ubytków betonowych, a następnie wypełnieniu ich masą naprawczą. Naprawiane będą dwa progi. Obszar I progu to 22,5 tysiąca metrów kwadratowych. Został on podzielony na 9 pasów technologicznych. Materiał, którego użyją fachowcy jest stosowany w takich sytuacjach na wielu lotniskach w kraju i za granicą i ma wszystkie wymagane certyfikaty.

Od czwartku rano 27 grudnia sukcesywnie na pas wchodzić będzie 9 zespołów roboczych, każdy po 10 osób. Robotnikom naprawiającym pas będą towarzyszyć nadzorcy.

Generalny wykonawca zobowiązał się do 3 stycznia naprawić pierwszy próg, jeśli tylko pogoda na to pozwoli. Władze lotniska w Modlinie zapewniają, że będą pozostawać w kontakcie z Urzędem Lotnictwa Cywilnego i nadzorem budowlanym, tak aby maksymalnie przyspieszyć procedurę odbioru progu, który zostanie zgłoszony do odbioru 4 stycznia 2013 roku.