Z planów inwestycyjnych planowanych obwodnic wypadają miasta, gdzie nie rządzi Platforma Obywatelska.
Samorządowcy z miast, którym Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie chce wybudować planowanych obwodnic, przekonują, że to decyzja polityczna, bo z planów inwestycji wycina się miejscowości, gdzie przegrali kandydaci PO. DGP ujawnił kilka dni temu, że minister transportu chce z kolejnego budżetu UE postawić autostrady i trasy ekspresowe, rezygnując z obwodnic na innych drogach krajowych.
– Na liście miast z zagrożonymi obwodnicami są tylko dwa, w których rządzi PO: Jarocin i Ostrów Wielkopolski. W pozostałych rządzą przedstawiciele opozycji albo lokalnych komitetów, którzy w wyborach pokonali kandydatów PO. To jest drugie dno i prawdziwe kryterium cięć inwestycyjnych – nie kryje rozgoryczenia Zbigniew Solarik, doradca prezydenta Radomska.