Autopromocja

Warszawa europejską stolicą korków

Korek uliczny. fot. shutterstock.com
Korek uliczny. fot. shutterstock.comST
10 lipca 2012

W godzinach szczytu do celu jedziemy o 89 proc. dłużej, niż powinniśmy. Nawigacja pokazuje, że do pracy w stolicy dojedziesz w 20 minut? Musisz pomnożyć ten czas razy dwa. Żadne z 31 europejskich miast przebadanych przez firmę TomTom, specjalizującą się w systemach nawigacyjnych, nie prezentuje się pod tym względem gorzej.

904924-i02-2012-132-00000060a-802.jpg
O ile dłużej jeździ się po miastach Europy

Paryżanie, londyńczycy, rzymianie, berlińczycy – wszyscy mogą zazdrościć nam cierpliwości. Średni czas podróży w godzinach porannego szczytu jest w stolicy Polski o 89 proc. dłuższy niż w warunkach, gdy ruch jest całkiem płynny (np. w nocy). Innymi słowy, zamiast pół godziny, do pracy dojeżdżamy prawie 57 minut. Na szczęście powrót do domu trwa nieco krócej. „Tylko” 56 minut (+ 86 proc.). Trudno podawać te dane w wątpliwość – TomTom opracował wyliczenia na podstawie pięciu bilionów pomiarów pochodzących z urządzeń GPS.

Na ich podstawie ustalono, że nawet poza godzinami szczytu i w weekendy po Warszawie jeździ się w żółwim tempie. Do normalnego czasu przejazdu doliczyć trzeba średnio 42 proc. Tymczasem średnia z 31 europejskich miast, w których mieszka przynajmniej 800 tys. osób, to 24 proc. W tyle zostawiliśmy nawet takie metropolie jak Rzym, Paryż czy Londyn, gdzie średni czas podróży jest tylko o około 30 proc. (w godzinach szczytu o 50 – 70 proc.) dłuższy w porównaniu z sytuacją idealnej płynności ruchu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png