5 czerwca ma się odbyć polsko-rosyjskie spotkanie w sprawie przewoźników drogowych wykonujących przewozy do Rosji - poinformował w czwartek w Sejmie wiceminister transportu Tadeusz Jarmuziewicz.

"Zaprosiłem na 5 czerwca do Polski mojego odpowiednika odpowiedzialnego za transport w rządzie rosyjskim, żebyśmy stworzyli wspólnie dokument, który byłby wykładnią dla polskich i rosyjskich służb kontrolnych" - powiedział w czwartek w Sejmie Jarmuziewicz, odpowiadając na pytania posłów dotyczące międzynarodowych przewozów samochodowych przez terytorium Rosji.

Jak zaznaczył wiceminister, powinien powstać dokument, który wyznaczałby jednoznaczną interpretację przepisów międzynarodowych, obowiązującą zarówno Rosjan, jak i Polaków.

"Odnoszę wrażenie, że będzie chleb z tej mąki i że 5 czerwca możemy dojść do ładu na tyle, że spiszemy to na papierze" - powiedział Jarmuziewicz.

Reklama

Przypomniał, że na początku maja podczas spotkania w Lipsku wiceministrów Polski i Rosji, strona polska przekazała Rosjanom pisemne stanowisko w sprawie przewozów drogowych w relacjach pomiędzy obu państwami.

Pod koniec kwietnia ok. 200 przewoźników blokowało dawne przejście graniczne z Litwą w Budzisku (Podlaskie). Zdaniem polskich przewoźników ich firmy są dyskryminowane przez Rosjan. Przewoźnicy protestowali - jak tłumaczyli - przeciwko zbyt niskiemu kontyngentowi zezwoleń na przewozy towarów do Rosji oraz dowolnej interpretacji przepisów międzynarodowych przez Rosjan.

Chodzi o pozwolenia na wykonywanie przewozów drogowych między Polską a Rosją. Są dwa typy takich pozwoleń - tzw. zezwolenie ogólne na wykonywanie przewozu między tymi dwoma krajami i w tranzycie oraz tzw. zezwolenia do i z krajów trzecich. Oba kraje mają pulę 150 tys. zezwoleń rocznie. Warunki wykonywania przewozów określa polsko-rosyjska umowa z 1996 r.

Zdaniem polskich przewoźników mimo zawartych umów Rosjanie nie traktują stron równo i różnie interpretują te same przepisy. Przykładowo - dla Rosjan, jeśli towar jest wyprodukowany w Polsce, ale sprzedany przez firmę z innego kraju do Rosji, to już jest przewóz z kraju trzeciego. Od 4 maja weszły w Rosji w życie nowe przepisy, na mocy których na polskiego przewoźnika będzie można nałożyć nawet 500 tys. rubli kary (w zależności od kursu ok. 55 tys. zł), jeśli będzie wykonywał przewóz bez odpowiedniego zezwolenia.

W styczniu 2010 r. Polska zawarła z Rosją porozumienie na trzy lata, na mocy którego polscy i rosyjscy przewoźnicy otrzymują rocznie po 150 tys. jednorazowych zezwoleń na przewozy ładunków między tymi krajami. W ramach puli 150 tys. zezwoleń na 2011 r. polscy przewoźnicy otrzymują 126 tys. zezwoleń na przewozy dwustronne oraz 24 tys. zezwoleń na przewozy do i z krajów trzecich.