Całodobowe kontrole inspektorów drogowych, a nawet możliwość zawieszenia dwustronnej umowy o przewozie towarów – to reakcja polskiego rządu na rosyjskie próby wyparcia ze wschodniego rynku naszych firm transportowych.
Generalna Inspekcja Transportu Drogowego prowadzi wzmożone kontrole zagranicznych ciężarówek już od poniedziałku. Do tej pory inspektorzy pracowali tylko w dni robocze między godz. 6 a 22. Wykorzystywali to rosyjscy przewoźnicy, którzy nocą, na zezwoleniu uprawniającym do jednorazowego przewozu towaru między Polską a Rosją, robili po kilka kursów. Wystarczyło wjechać do Polski od strony Litwy, gdzie nie ma kontroli granicznej – to wewnętrzna granica Unii Europejskiej.
Pod szczególnym nadzorem ITD znalazły się więc okolice granicy w Budzisku. Nocą pojazdy kontroluje tam policja, ale gdy okazuje się, że rosyjski kierowca naruszył przepisy, wzywani są inspektorzy.