Autopromocja

Czy chińskie firmy mogą prawidłowo budować nasze drogi? GDDKiA im nie ufa

Budowa drogi
Budowa drogiShutterStock
12 listopada 2020

Drogowcy coraz częściej odrzucają oferty firm z Państwa Środka na budowę ekspresówek. Jedna z batalii skończy się w sądzie.

Trwa ofensywa firm chińskich, które walczą u nas o intratne zlecenia na budowę tras szybkiego ruchu. Szczególnie aktywny jest państwowy gigant budowlany – China State Construction Engineering Corporation (CSCEC). Złożył oferty na budowę siedmiu odcinków, m.in. na A2 koło Siedlec i czterech fragmentów Via Carpatia, czyli S19. Drogowcy dokładnie prześwietlają te propozycje i sprawdzają, czy firmy mają potencjał, by zrealizować w Polsce duże kontrakty. Tę ostrożność widać np. przy przetargu na budowę jednego z trzech odcinków S1 z Mysłowic do Bielska-Białej, o który też walczy CSCEC. Doszło tu do ostrego sporu z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad. Rządowa instytucja odrzuciła ofertę Chińczyków, która była najtańsza. Wtedy firma złożyła skargę w Krajowej Izbie Odwoławczej i wygrała. GDDKiA nie zgodziła się z werdyktem i zaskarżyła go do sądu. Taki ruch drogowcy wykonują rzadko, zwykle nie podważają wyroków KIO. – Po raz ostatni poszli do sądu jesienią 2018 r., w czasie dyskusji o wykreślaniu klauzuli waloryzacji kontraktów. Jako organizacja wygraliśmy wtedy w KIO, a GDDKiA zaskarżyła wyrok do sądu okręgowego – mówi Jan Styliński, szef Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png