statystyki

Jak firmy transportowe mogą odzyskać część niemieckiego myta

autor: Jakub Styczyński03.11.2020, 14:22; Aktualizacja: 03.11.2020, 15:06
Wniosek do urzędu powinien być sporządzony w języku niemieckim. Powinien on zawierać żądanie o zwrot pieniędzy z powołaniem się na wyrok TSUE oraz załączniki z dowodami poniesionych opłat. – Na podstawie tychże dowodów przedsiębiorca powinien wyliczyć, jakie stawki zostały w danym okresie pobrane niezgodnie z unijnymi przepisami – wskazuje mec. Adam Wojnarowski.

Wniosek do urzędu powinien być sporządzony w języku niemieckim. Powinien on zawierać żądanie o zwrot pieniędzy z powołaniem się na wyrok TSUE oraz załączniki z dowodami poniesionych opłat. – Na podstawie tychże dowodów przedsiębiorca powinien wyliczyć, jakie stawki zostały w danym okresie pobrane niezgodnie z unijnymi przepisami – wskazuje mec. Adam Wojnarowski.źródło: ShutterStock

Po tym, jak Trybunał Sprawiedliwości UE uznał, że zachodni sąsiad Polski przez wiele lat pobierał za drogi opłaty niezgodnie z unijnymi przepisami, polscy przewoźnicy mogą wnioskować o zwrot nadpłat. Ale muszą się pospieszyć.

Wśród polskich firm transportowych głośno jest o wyroku, który 28 października br. wydał Trybunał Sprawiedliwości UE w sprawie sygn. C-321/19. [ramka] Otóż TSUE stwierdził, że Niemcy pobierali zawyżone opłaty drogowe (tzw. maut) niezgodnie z dyrektywą 1999/62/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 17 czerwca 1999 r. w sprawie pobierania opłat za użytkowanie niektórych typów infrastruktury przez pojazdy ciężarowe (Dz.Urz. UE L 187 str. 42–50). W stawce tego podatku niesłusznie kalkulowali bowiem koszty związane z funkcjonowaniem policji drogowej (w różnych latach stanowiły one od 3,8 do 6 proc. stawki). Wielu przewoźników zastanawia się teraz, czy może odzyskać nadpłacone kwoty. Zdaniem ekspertów: tak. – Wyrok faktycznie otwiera drogę do odzyskania części uiszczonych opłat– mówi Maciej Wroński, prezes Transport i Logistyka Polska, organizacji zrzeszającej przewoźników. – Jeśli firma jest aktywna na rynku niemieckim, to biorąc pod uwagę wysokość opłat, w grę mogą wchodzić istotne dla przedsiębiorców sumy – dodaje.

Łukasz Chwalczuk, partner zarządzający w Kancelarii Prawnej Iuridica, reprezentującej przewoźników, dodaje, że orzeczenie TSUE otwiera furtkę do odzyskania nadpłaty dla każdej firmy, której pojazdy ciężarowe o masie całkowitej przekraczającej 7,5 tony musiały płacić niesłusznie zawyżone opłaty drogowe na terenie Niemiec. Przypomnijmy: podatki były naliczane za każdy kilometr pokonany na niemieckich drogach publicznych i, jak wynika z wyroku, w latach 2009‒2014 stawki za przejazd wynosiły od 0,141 euro do 0,288 euro za wozokilometr – w zależności od poziomu emisji zanieczyszczeń.

Jak duże pieniądze wchodzą w grę w praktyce? To zależy od okresu i długości tras, jakie pokonywały pojazdy należące do przedsiębiorców transportowych. Przykładowo jedna z kancelarii wylicza, że firma dysponująca kilkoma ciężarówkami, która od stycznia 2017 r. zapłaciła ok. 100 tys. euro tytułem opłat drogowych, może odzyskać ok. 7 tys. euro. Większe przedsiębiorstwa, które uiściły np. 2 mln euro opłat drogowych, mogą liczyć nawet na ok. 140 tys. euro zwrotu.

Jak wnioskować o pieniądze


Pozostało 66% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie