Hałas lotniczy: Zaoszczędzić na odszkodowaniach, nawet kosztem uszu

autor: Krzysztof Śmietana26.02.2020, 09:59; Aktualizacja: 26.02.2020, 10:00
Resort infrastruktury szykuje zmiany w prawie, które mają ograniczyć skalę wypłat rekompensat za hałas lotniczy. To ma ułatwić inwestycje w porty, w tym także budowę CPK.

Resort infrastruktury szykuje zmiany w prawie, które mają ograniczyć skalę wypłat rekompensat za hałas lotniczy. To ma ułatwić inwestycje w porty, w tym także budowę CPK.źródło: ShutterStock

Resort infrastruktury szykuje zmiany w prawie, które mają ograniczyć skalę wypłat rekompensat za hałas lotniczy. To ma ułatwić inwestycje w porty, w tym także budowę CPK.

– Polska ma teraz najbardziej restrykcyjne w Europie prawo dotyczące odszkodowań za hałas lotniczy – mówi Artur Tomasik, szef Związku Regionalnych Portów Lotniczych, a jednocześnie prezes portu Katowice Pyrzowice. Na przepisy najbardziej narzeka Mariusz Wiatrowski, prezes portu Poznań Ławica. Od 2015 r. na odszkodowania wydał już ok. 100 mln zł i rezerwuje 50 mln zł na poczet spodziewanych wypłat. Lotnisko przegrało już ponad tysiąc spraw o odszkodowania. W tym czasie na inwestycje wydano 260 mln zł.

O odszkodowania można się starać na podstawie przepisów prawa ochrony środowiska, które nakazuje wytyczanie wokół lotnisk obszarów ograniczonego użytkowania. Mieszkańcy mogą walczyć o pieniądze na wyciszenia akustyczne, wymianę okien czy drzwi. W przypadku Poznania pieniądze trafiają jednak przeważnie do skarżących, którzy przekonają sądy, że ich nieruchomość straciła na wartości z powodu sąsiedztwa lotniska i hałasu generowanego przez samoloty. Prezes Wiatrowski twierdzi, że działki czy domy w okolicach lotniska nie tracą na wartości. Gotów jest natomiast płacić za wymianę okien czy drzwi. – Bardzo często mieszkańcy nie przeznaczają jednak zasądzonych pieniędzy na te cele. I to nas bardzo dziwi – mówi prezes. W przypadku Poznania władze lotniska dużą wysokość odszkodowań tłumaczą m.in. wyspecjalizowa niem się w tej dziedzinie kancelarii prawnych, które wcześniej o podobne rekompensaty walczyły z zarządcą innego lotniska w tej okolicy – wojskowych Krzesin. Dla prawników wygrane sprawy wiążą się z dużym zarobkiem.

Według Artura Tomasika w prawie przyjęto, że poziom hałasu lotniczego jest odnoszony do dnia, w którym odnotowano jego największe natężenie. Wystarczy zatem, że na jakieś lotnisko regionalne jednego dnia przyleci kilkadziesiąt delegacji zagranicznych na dużą imprezę (tak jak choćby na szczyt klimatyczny w Katowicach) i już ten punkt odniesienia jest znacznie zawyżony. Według szefów lotnisk należałoby brać pod uwagę wyniki uśrednione.


Pozostało 60% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (1)

  • Precz z Sanacją!(2020-03-26 18:21) Zgłoś naruszenie 20

    No i co zrobić, jeżeli planują budowę CPK blisko mojej posesji? spaskudzą życie hałasem i smogiem, obniżą wartość posesji i jeszcze odszkodowania nie zapłacą... W pislandzie nie da się żyć. Rozbój w majestacie pisprawa.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie