statystyki

Konkurencja na torach pod pewnymi warunkami

autor: Krzysztof Śmietana02.01.2020, 08:30
Leo Express

Leo Expressźródło: ShutterStock

Czeski Leo Express otrzymał zgodę na kursy z Pragi przez Katowice i Warszawę do granicy z Białorusią. Na uruchomienie tego połączenia trzeba będzie jednak poczekać.

Wydana przez Urząd Transportu Kolejowego decyzja o przyznaniu otwartego dostępu do obsługi tej trasy może być traktowana jako wielki krok w stronę liberalizacji rynku kolejowego w Polsce. Prywatny przewoźnik po raz pierwszy dostaje zielone światło dla jazdy po prowadzącej ze stolicy na południe szybkiej Centralnej Magistrali Kolejowej. To szansa na tańsze podróże nie tylko na trasach międzynarodowych, np. z Warszawy do Pragi, lecz także na tych krajowych, choćby ze stolicy do Katowic. Monopol ma tu teraz państwowa spółka PKP Intercity. – Zwiększenie konkurencyjności na torach powinno służyć przede wszystkim pasażerom – przyznaje Ignacy Góra, prezes Urzędu Transportu Kolejowego.

Kluczowe jest teraz pytanie: kiedy Czesi rozpoczną kursy na tej trasie? Już wiadomo, że nie tak szybko. Przewoźnik zaznacza, że termin zależy m.in. od tego, kiedy uda się zdobyć dopuszczenia dla ruchu dla trzech nowych pociągów Sirius, które na jesieni dostarczyła chińska firma CRRC. Leo Express na razie oczekuje wydania odpowiednich pozwoleń w Czechach. Na uzyskanie podobnej homologacji w Polsce firma może zaś czekać wiele miesięcy. Tak było w przypadku pociągów Flirt tego przewoźnika, które jeżdżą z Pragi do Krakowa i do Wrocławia.

Szybkiemu startowi połączeń do Warszawy nie będą też sprzyjać wyśrubowane warunki zapisane w wydanym przez UTK zezwoleniu. Zapisano tam, że Leo Express musi codziennie realizować cztery połączenia, czyli dokładnie tyle, ile zapisał we wniosku. Dodatkowo kursy muszą się odbywać na pełnej wnioskowanej trasie – z Pragi przez Katowice, Warszawę do Terespola. Przewoźnik przyznaje, że na początek chciał wystartować z mniejszą liczbą połączeń. – Mamy wątpliwości, czy UTK ma prawo narzucać dokładną liczbę połączeń – mówi DGP Juraj Andrejka, dyrektor Leo Express na Polskę i Ukrainę. Dodaje, że przewoźnik będzie jeszcze rozmawiał z urzędem o postawionych warunkach.


Pozostało 63% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie