Komercyjni przewoźnicy otrzymają dopłaty do przewozu dzieci i młodzieży – nie byłoby to możliwe, gdyby nie znowelizowana ustawa o publicznym transporcie zbiorowym. Senat nie zaproponował wczoraj do niej poprawek, dlatego trafi ona teraz do podpisu prezydenta.
Reklama
Wiceminister infrastruktury Rafał Weber co prawda podkreślał, iż zależy mu na tym, by przewoźnicy mieli pewność, że muszą honorować ulgi. Jednak nie da się ukryć, że resort wprowadza zmiany na ostatnią chwilę – każde opóźnienie groziłoby natomiast komunikacyjnym chaosem po nowym roku.
Ustawa przesuwa dotychczasowy termin wejścia w życie części przepisów przejściowych ustawy o publicznym transporcie zbiorowym (t.j. Dz.U. Z 2018 r. poz. 2016 ze zm.) do 1 stycznia 2021 r. Dzięki temu pasażerowie zachowają pełen dostęp do ulg ustawowych u wszystkich przewoźnika. Niezależnie od tego, czy ma on podpisaną umowę o świadczenie usług z samorządem.
– Bez tej zmiany dzieci i młodzież nie mogłyby korzystać z ulg – zaznacza Marek Wójcik, przedstawiciel Związku Miast Polskich.
Ulgi, rozliczane przez urzędy marszałkowskie, przysługują też m.in. studentom, osobom z niepełnosprawnościami, a także opiekunom dzieci i młodzieży niepełnosprawnej.
To już trzecia z rzędu zmiana, która o rok przesuwa wejście w życie reformy przewozów. Ta zakłada bowiem przyznanie prawa do rekompensat za stosowanie ulg ustawowych tylko tym przewoźnikom, którzy podpiszą umowę z samorządami na wykonywanie przewozów w ramach publicznego transportu zbiorowego. Nowelizacja ponadto przedłuża na przyszły rok ważność zezwoleń na wykonywanie regularnych przewozów osób w krajowym transporcie zbiorowym.
Zmiany wejdą w życie 1 stycznia 2020 r.
Etap legislacyjny
Ustawa skierowana do podpisu prezydenta