statystyki

Nowe kłopoty Boeinga nie dotkną polskich przewoźników

autor: Patrycja Otto, Rafał Hirsch05.06.2019, 08:04; Aktualizacja: 05.06.2019, 08:08
Boeing 737 MAX 8

Boeing 737 MAX 8źródło: ShutterStock

Po tym, jak amerykański koncern ujawnił kolejną usterkę w swoich maszynach, nasze linie mające je w swoich flotach twierdzą, że ich sprawa nie dotyczy. PLL LOT podtrzymuje nawet chęć zakupu zamówionych 737 MAX.

Amerykański producent ostrzegł, że samoloty pasażerskie typu 737, w tym także czasowo wycofane z eksploatacji 737 MAX, mogą mieć wadliwy element skrzydła, istotny podczas startu i lądowania. Boeing odkrył takie nieprawidłowości w ponad 300 maszynach na całym świecie.

PLL LOT, który ma w swojej flocie 12 samolotów Boeing 737, deklaruje, że nie mają one wspomnianej wady. – W związku z uziemieniem pięciu MAX-ów, celem realizacji zaplanowanych w rozkładzie rejsów firma pozyskała w formule ACMI od linii GetJet dwa boeingi 737-400 oraz dwa boeingi 737-300. Będą zasilały flotę przynajmniej do 15 września. Te samoloty również są bezpieczne, czyli problem ze skrzydłami ich nie dotyczy – zapewnia Jakub Piotr Panek z biura komunikacji korporacyjnej w PLL LOT.

Enter Air, który używa 20 boeingów 737-800 (i dwóch 737 MAX), także informuje, że nie będzie musiał uziemiać samolotów z powodu ujawniania nowej usterki.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie