statystyki

Wizerunkowa klapa na MAXa. Ceny akcji w dół

autor: Rafał Hirsch15.05.2019, 07:49; Aktualizacja: 15.05.2019, 07:57
Po dwóch miesiącach od katastrofy boeinga w Etiopii koncern nie rozwiązał żadnego ze swoich problemów

Po dwóch miesiącach od katastrofy boeinga w Etiopii koncern nie rozwiązał żadnego ze swoich problemówźródło: ShutterStock

Po dwóch miesiącach od katastrofy boeinga w Etiopii koncern nie rozwiązał żadnego ze swoich problemów. Za to doszły mu nowe.

Nadal nie latają samoloty Boeing 737 MAX, które zostały uziemione po wypadku w Etiopii. Koncern, który je produkuje, początkowo zapowiadał, że wykrycie przyczyn awarii samolotów (dwóch, bo w listopadzie 2018 r. była jeszcze katastrofa w Indonezji), aktualizacja feralnego oprogramowania, instalacja we wszystkich samolotach i ewentualnie ponowne przeszkolenie pilotów zajmą około miesiąca, a maszyny wzbiją się w powietrze najpóźniej do końca kwietnia. Jest połowa maja i nic takiego nie nastąpiło. Boeing wprawdzie twierdzi, że samoloty naprawił, ale państwowe nadzory nie spieszą się z wydawaniem decyzji niezbędnych do tego, aby 737 MAX mogły znów latać. Nic więc się nie zmieniło, najbardziej fundamentalny problem nie został rozwiązany. Tymczasem pojawiły się nowe problemy, co najmniej równie groźne.


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie