Położenie torów do Centralnego Portu Komunikacyjnego może się okazać trudniejsze niż budowa samego lotniska. – Pracujemy nad ustawą, która przyspieszy inwestycje towarzyszące – obiecują urzędnicy.
W środę mieszkańcy okolic Baranowa, gdzie planowane jest wielkie lotnisko, mają poznać jego dokładniejszą lokalizację. Wiceminister infrastruktury Mikołaj Wild przedstawi dwa miejsca, tyle że bardzo blisko siebie. Ostateczna lokalizacja zostanie ustalona na początku 2020 r., po przeprowadzeniu szczegółowych badań środowiskowych. Jednak wskazany teraz obszar będzie już podlegał wykupom. Negocjacje z właścicielami działek (to głównie rolnicy) mają zacząć się w połowie roku i potrwają niemal dwa lata. – Liczymy, że z większością osób uda się dojść do porozumienia. Wywłaszczenia będą ostatecznością – mówi Wild.
Jednocześnie na podpis prezydenta czeka specustawa, która ma ułatwić budowę CPK. Parlament uchwalił ją w ekspresowym tempie. Zakłada ona m.in. powołanie spółki celowej, która zajmie się inwestycją. Wciąż nie słabną jednak spory i kontrowersje wokół CPK. To jest jeden z ważniejszych tematów samorządowej kampanii wyborczej w Warszawie. Dwóch kandydatów na prezydenta – Rafał Trzaskowski (PO) i Jacek Wojciechowicz (niezależny) – opowiedziało się przeciw likwidacji Lotniska Chopina. Według planów rządu port na Okęciu ma być zamknięty dla lotów cywilnych równocześnie z otwarciem CPK, co ma nastąpić w 2027 r.
Reklama
Jacek Wojciechowicz zauważa, że w rozbudowę Lotniska Chopina oraz dojazdy w ostatnich latach zainwestowano kilkanaście miliardów złotych. A dojazd do oddalonego o ponad 40 km od stolicy Baranowa będzie dla warszawiaków bardzo niewygodny.
Minister Maciej Wild podkreśla, że przepustowość lotniska na Okęciu zaczyna się wyczerpywać. CPK ma nie tylko pozwolić na dalszy, dynamiczny rozwój LOT-u, ale także stworzenie hubu przesiadkowego dla tej części Europy. Rząd obiecuje, że dojazd z Warszawy do nowego lotniska będzie tak wygodny jak teraz na Okęcie. Według szacunków podróż szybkim pociągiem na lotnisko ma zająć zaledwie kwadrans. Wraz z oddaniem portu do użytku ma być bowiem gotowa szybka trasa z Warszawy do Łodzi. Mikołaj Wild zakłada, że linia ma być przystosowana do prędkości 200–250 km/h, choć łuki mają być wyprofilowane tak, by w przyszłości można było tam jeździć znacznie szybciej.

Reklama
Eksperci zwracają jednak uwagę, że budowa nowej linii kolejowej może się okazać znacznie trudniejsza niż samego lotniska. Trzeba się liczyć z protestami w sprawie jej przebiegu. W efekcie dotrzymanie wyznaczonego na 2027 r. terminu otwarcia portu wydaje się bardzo trudne. Przyjęta przez parlament specustawa dotyczy przede wszystkim usprawnień budowy lotniska. A wiadomo, że inwestycje kolejowe idą u nas jak po grudzie. Modernizacje torów mają wieloletnie opóźnienia, a całkiem nowych linii w całej III RP powstało zaledwie kilkadziesiąt kilometrów.
– Infrastrukturę kolejową budujemy w takim tempie, że do 2027 r. praktycznie nie ma szans na ukończenie nowej trasy Łódź–Warszawa. Wprawdzie zajmie się nią spółka celowa, ale zapewne przejmie ona pracowników od spółki PKP Polskie Linie Kolejowe, która teraz zajmuje się modernizacją i budową nowych odcinków torów – mówi Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.
Poza tym linii Warszawa–Łódź wciąż nie ma w strategicznych planach.
– Jeśli rząd chce, by linia powstała jednocześnie z CPK, to bardzo szybko musi umieścić ją w oficjalnych dokumentach i zacząć przygotowania. W Krajowym Programie Kolejowym na razie nie ma po niej śladu. Podobnie zresztą jak o innych przedsięwzięciach związanych z CPK. Nowa linia z Warszawy na zachód bardzo się przyda nie tylko jako dojazd do planowanego lotniska. Będzie także odciążeniem dla istniejących torów – zauważa Jakub Majewski z Fundacji ProKolej.
Marcel Klinowski, doradca wiceministra Wilda, zapowiada, że zarówno szybka linia Warszawa–Łódź, jak i inne niezbędne dojazdy zostaną niedługo wymienione w rządowym rozporządzeniu, w którym znajdą się wszelkie inwestycje towarzyszące. Dokument zostanie uchwalony po wejściu w życie ustawy ds. CPK. – Trwają też prace nad ustawą o inwestycjach towarzyszących CPK. Znajdą się tam ułatwienia podobne do tych, które stosowano w specustawie na Euro 2012 – mówi Marcel Klinowski. Ustawa powinna być przyjęta w tym roku.
Jego zdaniem w przypadku nowej linii Warszawa–Łódź w pierwszej kolejności trzeba będzie zaktualizować opracowane kilka lat temu studium wykonalności. Ustalona trasa będzie wymagać korekty, bo w niektórych miejscach została już mocno zabudowana.