statystyki

Polskie metro wciąż pod ziemią: Pesa wpadła w tarapaty finansowe

autor: Krzysztof Śmietana08.11.2017, 12:02
Warszawskie metro

Warszawskie metroźródło: ShutterStock

Przygotowanie pociągów dla drugiej linii warszawskiej kolejki miało być dla Pesy szansą na wyjście z kłopotów. Ale się nie udało. Producenta ma uratować kredyt pozyskany m.in. z PKO BP.

Największy producent taboru w Polsce, bydgoska Pesa, wpadła w tarapaty finansowe. Wszystko przez to, że firma kilka lat temu wzięła na siebie dużo zleceń i nie potrafiła odpowiednio się z nich wywiązać. Kary za nieterminowe dostawy tramwajów naliczyły m.in. Warszawa i Kraków. Producent spiera się też ze spółką PKP Intercity o opłaty za opóźnione składy Dart, które dodatkowo dały się poznać ze swej awaryjności. W sumie kary mogą sięgnąć 160 mln zł. Kolejnym problemem była rezygnacja władz Moskwy z połowy uzgodnionych wcześniej dostaw tramwajów. Wartość całego kontraktu to 900 mln zł.

Dla Pesy szansą na wyjście z tych kłopotów miało być m.in. opracowanie nowego produktu – pociągów metra, którymi firma mogłaby podbić nowe rynki. W marcu 2016 r. otrzymała od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju 24 mln zł grantu na projekt: „Energooszczędne metro o podwyższonym poziomie komfortu i bezpieczeństwa”.

– Pesa będzie miała w swoim portfolio wszystkie rodzaje pojazdów szynowych. Zyskujemy szansę dopracowania projektu metra, co znacząco wzmocni naszą konkurencyjność na rynku – cieszył się ówczesny prezes Pesy Tomasz Zaboklicki. Firma przystąpiła do projektowania, w mediach zaczęły się ukazywać wizualizacje pociągów metra z Pesy, które pomalowano w barwy warszawskie. Bo właśnie stolica miała posłużyć do przetarcia szlaków.


Pozostało 63% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama

Komentarze (3)

  • Marcos(2017-11-08 16:54) Zgłoś naruszenie 31

    To są skutki zwolnienia fachowców a zatrudnianie Ukraińców . Miało być tanio to mają to co mają .Chytry dwa razy traci

    Odpowiedz
  • Sypniewski(2017-11-13 07:37) Zgłoś naruszenie 20

    Oby wszystko ułożyło się po waszej myśli Pesa, dopinguje was i życzę powodzenia.

    Odpowiedz
  • analityk(2017-11-08 18:32) Zgłoś naruszenie 02

    Piętą Achillesa naszych firm przemysłowych jest brak efektywnie działającego zaplecza Badawczo-Rozwojowego. Niestety prezesi firm nie mają zielonego pojęcia jak to zorganizować, ponieważ nigdy nie pracowali w takim pionie. Natomiast tytuły naukowe są nic nie warte jeżeli nie są poparte praktyką przemysłową. Poza tym firmy trzeba sprywatyzować i właścicielem powinien być człowiek, który posiada długoletnie doświadczenie w B+R. Jeżeli w tym kierunku się nie pójdzie to będą stracone pieniądze jakie są przeznaczane dla ratowania tej firmy. Moim zdaniem bankructwo tej firmy jest przesądzone tylko odwleczone w czasie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie