Władze lokalne sprzeciwiają się ograniczeniom przy łączeniu różnych jednostek pomocowych.
Reklama
Jutro sejmowa komisja polityki społecznej i rodziny ma zacząć prace nad zgłoszonym przez posłów PiS projektem nowelizacji przepisów, który zmniejszy swobodę gmin i powiatów w kwestii kształtowania struktury jednostek systemu pomocy społecznej i pieczy zastępczej. Czekają ich też dodatkowe koszty związane z szukaniem nowych siedzib dla placówek, które obejmie zakaz usytuowania w tym samym obiekcie.
Zagrożone świetlice
Celem projektu, przewidującego głównie nowelizację dwóch ustaw: o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej oraz o pomocy społecznej, jest przywrócenie zasady niezatrudniania dyrektora w każdym domu dziecka w sytuacji, gdy mają zapewnioną wspólną obsługę. Powiaty nie będą też musiały likwidować centrów, które powołały do tego zadania. Jednak oprócz tej oczekiwanej przez samorządy zmiany w projekcie znalazły się też inne propozycje, które ich zdaniem są szkodliwe.

Reklama
Instytucje pomocowe w samorzadach / Dziennik Gazeta Prawna
Zastrzeżenia budzi wprowadzenie zakazu umieszczania w jednym budynku placówek wsparcia dziennego i opiekuńczo-wychowawczych, czyli świetlic środowiskowych oraz domów dziecka z innymi jednostkami. Nie będą one mogły znajdować się w tym samym miejscu co inne instytucje pieczy zastępczej, pomocy społecznej, systemu oświaty, wymiaru sprawiedliwości, podmioty lecznicze i izby wytrzeźwień. Wyjątek zrobiono dla świetlic środowiskowych, które mogą być w tym samym miejscu co ośrodek pomocy społecznej (OPS) lub powiatowe centrum pomocy rodzinie (PCPR).
Obostrzenia mają dotyczyć też jednostek organizacyjnych pomocy społecznej. Gminy i powiaty będą musiały dostosować się do nowych regulacji; na rozdzielenie placówek będą miały 12 miesięcy. Z uzasadnienia projektu wynika, że regulacje mają zapewnić przyjazne warunki wychowania dzieci.
– Rozumiem tę troskę, ale zanim przyjmie się tak drastyczne ograniczenia, najpierw trzeba zbadać skalę zjawiska. Nie znam zresztą żadnego przypadku, gdy w jednym budynku znajduje się dom dziecka i izba wytrzeźwień – mówi Marek Wójcik, ekspert Związku Miast Polskich.
Związek Powiatów Polskich (ZPP) w przekazanym posłom stanowisku podkreśla, że samorządy nie dysponują wolnymi lokalami, do których mogliby przenosić placówki. Jednak nawet gdyby takie budynki były, to wymagałyby poniesienia znacznych kosztów na ich dostosowanie do choćby standardów sanitarnych i przeciwpożarowych. Również czas przewidziany na rozdzielenie jednostek jest zbyt krótki. Dlatego konsekwencją wprowadzenia tej zmiany może być konieczność zamykania niektórych placówek. Najbardziej zagrożone są świetlice środowiskowe, które często są w tych samych obiektach co domy dziecka oraz placówki opiekuńczo-wychowawcze typu rodzinnego, które nie mają wpływu na to, jaka działalność jest prowadzona w budynku przez nie zajmowanym.
Szansa na korektę
Innym proponowanym rozwiązaniem, które budzi kontrowersje, są ograniczenia w możliwości łączenia jednostek pieczy zastępczej oraz instytucji pomocy społecznej. Nowelizacja zakłada, że w tym pierwszym systemie dopuszczalne będzie tylko działanie w jednej strukturze świetlic z OPS lub PCPR. Z kolei w systemie pomocy społecznej, na poziomie gminy, OPS lub dom pomocy społecznej (DPS) – ale tylko o profilu dla osób w podeszłym wieku – będzie można połączyć z ośrodkiem wsparcia. Na szczeblu powiatowym zaś PCPR z ośrodkiem interwencji kryzysowej. Ten wymóg jest szczególnie niekorzystny dla tych starostów, którzy w ramach DPS uruchomili dzienne domy pobytu Senior-WIGOR, na które zresztą otrzymali dotacje z budżetu państwa. Tak stało się m.in. w powiatach sierpeckim i pleszewskim.
– Wyodrębnianie dwóch samodzielnych jednostek nie ma sensu i pozbawia możliwości racjonalnego wykorzystania bazy lokalowej oraz pracowników. Jeśli posłowie widzą potrzebę wprowadzenia ograniczeń, to może w zakresie określonego profilu DPS, zwłaszcza że dla gmin przewidziany został taki wyjątek – wskazuje Grzegorz Grygiel, dyrektor DPS w Pleszewie.
Marek Wójcik dodaje, że krytyczne uwagi dotyczące projektu zostały przedstawione Ministerstwu Rodziny, którego przedstawiciele uczestniczyli w ostatnim posiedzeniu zespołu ds. ochrony zdrowia i polityki społecznej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.
– Resort zapewnił, że będzie proponował posłom korekty, m.in. aby było więcej czasu na dostosowanie się do nowych przepisów. Liczymy, że również dzięki naszym postulatom uda się poprawić kształt projektu – podsumowuje.
Etap legislacyjny
Projekt ustawy przed I czytaniem