statystyki

Zmiana systemu finansowania samorządów: Gminy mają być solidarne

autor: Tomasz Żółciak07.01.2016, 07:49; Aktualizacja: 07.01.2016, 10:22
Jerzy Kwieciński, wiceminister rozwoju

Jerzy Kwieciński, wiceminister rozwojuźródło: Dziennik Gazeta Prawna

MF pracuje nad zmianą systemu finansowania samorządów. W tej sprawie PiS i samorządowcy mówią jednym głosem: Polska musi się rozwijać w bardziej zrównoważony sposób. Bo jak na razie dysproporcje między gminami są ogromne, a system podziału środków – trudny do ogarnięcia.

W Ministerstwie Finansów (MF) już trwają szczegółowe analizy dotyczące zmian w systemie finansowania jednostek samorządowych. – Nowy system transferów wyrównawczych będzie integrował z jednej strony mechanizm wyrównywania dysproporcji w faktycznych dochodach jednostek samorządu terytorialnego, a z drugiej – zróżnicowanie potrzeb wydatkowych – oficjalnie informuje Wiesława Dróżdż, rzeczniczka MF. Dodaje, że powołany został zespół roboczy, w skład którego wchodzą przedstawiciele lokalnych władz.

Nieoficjalnie wiadomo, że prace mają zakończyć się jeszcze w tym roku. Jedna z propozycji dotyczy ustalenia systemu wag, który będzie brał pod uwagę potrzeby wydatkowe gmin czy powiatów, w zależności m.in. od gęstości zaludnienia, bezrobocia, kosztów funkcjonowania lokalnej administracji czy utrzymania dróg. Ale zdaniem sporej liczby samorządowców – zwłaszcza z mniejszych gmin czy miasteczek – to wciąż za mało. Zamierzają lobbować w rządzie za tym, by poziom zamożności miał również wpływ przy przydzielaniu środków unijnych. – Bogatszym samorządom łatwiej jest dołożyć np. brakujące 15 proc. do projektów unijnych niż tym biedniejszym– przekonuje Eugeniusz Gołembiewski, burmistrz Kowala i wiceprezes Unii Miasteczek Polskich (UMP). Chodzi więc o to, by np. Warszawa dostawała mniej niż maksymalny 85-proc. poziom dofinansowania, kosztem biedniejszych gmin, wciąż budujących drogi czy sieci wodociągowe.

Co na to miasta? Opinie są podzielone. – Rzeczywiście, jeśli chodzi o fundusze europejskie, niektórzy mogliby wnosić mniejszy wkład własny – przyznaje Marcin Zawiła, prezydent Jeleniej Góry. Zaznacza jednak, że do tematu trzeba podejść ostrożnie. – Bo jeśli my wydajemy 50 mln na budowę obwodnicy Jeleniej Góry, to nie tylko na potrzeby mieszkańców, ale także 3 mln turystów, którzy rocznie odwiedzają Karkonosze – wskazuje.


Pozostało 63% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane