Mieszkańcy województwa będą więc mogli w 2018 r. palić w piecach, czym chcą, chyba że sejmik podejmie nową uchwałę. Na razie jednak czeka na podpis prezydenta w sprawie nowelizacji prawa ochrony środowiska.

NSA nie miał wątpliwości, że uchwała została podjęta w trosce o zdrowie mieszkańców. Kraków jest trzeci w rankingu europejskich miast o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu. Sąd wytknął jednak radnym wiele błędów, które zadecydowały o tym, że uchwała przeszła do lamusa.

Sprawa trafiła do sądów na skutek skargi dwóch mieszkanek Krakowa. Obawiały się grzywien w przypadku ogrzewania mieszkań piecami węglowymi po 2017 r. Zwracały uwagę, że podobny zakaz nie obejmie np. pizzeri serwujących dania z pieców opalanych drewnem. Sądy uznały ich interes prawny i postanowiły przyjrzeć się sprawie, mimo że kontrolujący uchwałę wojewoda małopolski nie dopatrzył się nieprawidłowości. WSA stwierdził, że uchwała jest nieważna. Jednak Sejmik Województwa Małopolskiego, Fundacja ClientEarth Poland oraz stowarzyszenie Krakowski Alarm Smogowy liczyli na korzystny wynik kasacji. Po ich stronie stanęła też Rada Miasta Krakowa. NSA utrzymał w mocy wyrok sądu pierwszej instancji. Stwierdził, że zgodnie z art. 96 prawa ochrony środowiska rodzaje i jakość paliw mogą zostać ograniczone wyłącznie ze względu na kryteria terytorialne. Sejmik musiałby więc zakazać stosowania określonych paliw wszystkim i do wszelkich celów. 

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 25 września 2015 r., sygn. akt II OSK 255/15. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia