statystyki

Olszewski: Rewitalizacja w Warszawie - to naprawdę zadziała

autor: Michał Olszewski18.08.2015, 07:08; Aktualizacja: 18.08.2015, 07:46
Warszawa

Warszawaźródło: ShutterStock

W czerwcu br. zakończyły się konsultacje Zintegrowanego Programu Rewitalizacji, który jeszcze tej jesieni zostanie przedłożony do akceptacji Radzie m.st. Warszawy. Już dzisiaj wiadomo, że będzie to pierwszy tej skali program w historii warszawskiego samorządu. Będzie tak nie tylko ze względu na budżet w wysokości prawie 1,5 mld zł, jaki wymieniała prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz, zapowiadając głębokie zmiany w prawobrzeżnej Warszawie. Po raz pierwszy w tak dużym stopniu udało się zintegrować jednocześnie szereg miejskich polityk i określić kierunek rozwoju na kilka najbliższych lat.

Po wielomiliardowych inwestycjach w Warszawie kwota przeznaczona na rewitalizację dalej budzi respekt. Niemniej nie tylko w złotówkach tkwi wyzwanie. Po raz pierwszy udało się rzeczywiście opisać szeroki wachlarz instrumentów, jakimi mogą dysponować polskie samorządy w radzeniu sobie z zapaścią społeczno-gospodarczą, która występuje w określonych rejonach, nie tylko w Polsce. Opracowanie programu zbiegło się w czasie z kolejnymi etapami przygotowania projektu ustawy o rewitalizacji. Już dziś wiadomo, że ustawa jeszcze rozszerzy katalog tych instrumentów. I bardzo dobrze, bo im więcej swobody w działaniu na poziomie lokalnym, tym władze miast będą mogły lepiej planować ich rozwój. Nam udało się już dziś zidentyfikować ich sporo.

Pieniądze to nie wszystko

Jednym z wyzwań, z jakim musieliśmy się zmierzyć podczas trwających od 2013 r. rozmów z mieszkańcami, było przekonanie, że „rewitalizacja” to nie worek z pieniędzmi – niewysychające źródło finansowania chodników, fasad kamienic i „nowej zabudowy”. Niestety taki pogląd wciąż dominuje w wielu miastach. Owszem, ja również nie wyobrażam sobie rewitalizacji bez zmiany estetycznej w zdegradowanych częściach miasta, ale nie powinna się ona tylko do tego ograniczać. W centrum zainteresowania rewitalizacji muszą być człowiek i jego potrzeby w lokalnym otoczeniu. Warszawska Praga dzisiaj koncentruje jak w soczewce wiele nie tylko stołecznych problemów, do których należą: słaba dostępność komunikacyjna (choć druga linia metra to znacząco poprawiła), stereotypy dotyczące bezpieczeństwa, starzejące się społeczeństwo czy nagromadzenie problemów społecznych. Dlatego w dużym planie finansowym proponowanym dla Pragi ważnym elementem jest poprawa warunków życia w trzech dzielnicach objętych programem. Jednym z efektów będzie podłączenie do sieci miejskiej prawie 5 tys. mieszkań oraz wyremontowanie 3,5 tys., bo ciężko rozmawiać o wyjściu z trudnej sytuacji, gdy przychodzi płacić spore rachunki za prąd lub gdy nie posiada się we własnym mieszkaniu toalety. Żeby zrozumieć skalę problemów, z jakimi się mierzymy, warto wrócić do 2007 r. Wówczas jedynie kilka kamienic na Pradze było podłączonych do sieci cieplnej, dziś ta liczba wzrosła kilkukrotnie, a w ciągu najbliższych siedmiu lat chcemy podłączyć wszystkie miejskie budynki, które są w jej zasięgu. Kiedy Hanna Gronkiewicz-Waltz obejmowała urząd prezydenta po raz pierwszy, 7 tys. mieszkań nie miało łazienki, toalety lub kuchni. Dziś tę liczbę udało się zmniejszyć o połowę. Teraz czas na wymazanie tej wstydliwej dla Warszawy statystyki.


Pozostało 80% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Franek(2015-09-10 20:32) Zgłoś naruszenie 00

    Bacznie śledzę proces rewitalizacji w stolicy odkąd tak wiele się o tym mówi. Muszę powiedzieć że miło jest patrzeć na to jak stare zniszczone budynki wracają do życia. Sam mieszkam na Pradze i wiem tak jak każdy mieszkaniec prawobrzeżnej Warszawy jak ważny jest Koneser. Do tej pory stał pusty i tylko straszył a teraz aż miło popatrzeć jak się zmienia. Wiem też że otworzą tam Muzeum Polskiej Wódki co jest miłym ukłonem w stronę historii tego miejsca. W stolicy nie brakuje budynków które rewitalizacji potrzebują i mam nadzieję że będzie ona przeprowadzana choć po części jak ta na Ząbkowskiej.

    Odpowiedz
  • erni(2015-11-17 18:40) Zgłoś naruszenie 00

    Rewitalizacja Pragi łączy się również wzrostem zainteresowania dzielnicą przez młodych kreatywnych ludzi, przy Targowej 56 powstanie tzw. inkubator kreatywny który będzie wsparciem i miejscem gdzie młodzi przedsiębiorcy będą mogli się spotkać, poradzić specjalistów, otrzymają tam również potrzebne wsparcie.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane