Reklama
Dlaczego na czas, czyli do końca tego roku, nie uda się wszystkim gminom spełnić wymogów unijnej dyrektywy ściekowej?
Główną przyczyną niespełnienia standardów unijnych jest niedotrzymanie wymaganych wskaźników skanalizowania aglomeracji (czyli rejonów wyznaczonych do skanalizowania – przyp. red.). Część gmin postanowiła nie rezygnować z inwestycji ściekowych i pozostawiła niezmienione obszary aglomeracji, mając nadzieję, że takie posunięcie pomoże im te przedsięwzięcia sfinansować ze źródeł zewnętrznych. Dlatego też realizowane były i są inwestycje ze wskaźnikiem koncentracji określonym na poziomie poniżej 90 mieszkańców planowanych do podłączenia na kilometr nowo budowanej sieci, mimo że są one nieuzasadnione ekonomicznie i ekologicznie (ekonomicznie uzasadnione są sieci ze wskaźnikiem koncentracji 120 mieszkańców na km).
Czy w trakcie wdrażania unijnych przepisów pojawiły się komplikacje?
Nie obyło się bez nich. Na przykład w 2011 r. w wyniku dyskusji z Komisją Europejską (KE) okazało się, że Polska w niewystarczającym stopniu wdraża dyrektywę ściekową. Wprowadzała ją zgodnie z jej art. 5.4. Zdaniem Komisji Europejskiej od 1 stycznia 2016 r. Polska powinna spełniać warunki art. 5.2, zgodnie z okresami przejściowymi zapisanymi w Traktacie Akcesyjnym. Jednocześnie podkreśla, iż Polska może zastosować zapisy art. 5.4 jako alternatywy dla wymogów art. 5.2, co oznacza, że zapisy te powinny zostać wdrożone przez Polskę już w chwili przystąpienia do Unii Europejskiej, czyli 2004 r. Kwestionowanie ze strony KE przyjętej przez Polskę strategii wdrażania dyrektywy ściekowej nie było wcześniej zgłaszane, pomimo regularnej i wieloletniej sprawozdawczości z postępów prac oraz przedkładania uaktualnianych planów inwestycyjnych do końca 2015 r. W efekcie okazało się, że Polska powinna stosować bardziej restrykcyjne wymogi oczyszczania ścieków, zgodnie z art. 5.2.
Na jakim etapie jest Polska we wdrażaniu dyrektywy ściekowej?
W ramach Krajowego Programu Oczyszczania Ścieków Komunalnych (KPOŚK) zakończono wiele inwestycji, które umożliwiły podłączenie się do sieci kanalizacyjnej i oczyszczalni ścieków, realizując tym samym zobowiązania Traktatu Akcesyjnego i dyrektywy ściekowej. Inwestycje te znacząco wpływają na ograniczenie ładunków zanieczyszczeń wprowadzanych do wód, co przełożyło się już na znaczącą poprawę jej czystości w rzekach i jeziorach. To już widać i tak jest oceniane przez Polaków.
Co wynika z najnowszych danych?
W latach 2003–2014 wybudowano ok. 77 tys. km sieci kanalizacyjnej, 385 nowych oczyszczalni ścieków komunalnych, przeprowadzono także 1291 inwestycji w zakresie ich modernizacji czy rozbudowy. W ramach KPOŚK w latach 2003–2014 dokonaliśmy ogromnego wysiłku inwestycyjnego. Wydano na te projekty ponad 56,5 mld zł. To ogromne pieniądze wpompowane w poprawę życia naszych obywateli i ochronę wody i ziemi. Oprócz niewątpliwych korzyści, jakie przyniosły te inwestycje, są to pieniądze porównywalne z inwestycjami drogowymi, zobowiązaliśmy się wchodząc do UE, że spełnimy wymogi m.in. dyrektywy ściekowej. Dyrektywa ta należy do najkosztowniejszych oraz najtrudniejszych do wdrożenia aktów prawa UE w dziedzinie ochrony środowiska. Dowodem na to jest sytuacja w wielu starych państwach członkowskich, które do chwili obecnej nie poradziły sobie z pełnym jej wdrożeniem. My też mamy z tym pewne trudności.
Jakie działania podejmuje ministerstwo, aby uniknąć unijnej kary?
Do mówienia o karach jest jeszcze bardzo daleko i jestem przekonana, że do nich nie dojdzie. Resort środowiska prowadzi dialog z Komisją Europejską. Jej przedstawiciele są na bieżąco informowani przez Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej o postępach i efektach prac mających na celu spełnienie wymogów wynikających z tej dyrektywy. Mamy się czym pochwalić. Wszystkie duże miasta w pełni oczyszczają ścieki komunalne. Wiemy, kiedy, co i jak zrobimy, aby wymogi dyrektywy ściekowej spełnić. Dodatkowo podejmujemy działania, aby zmobilizować i pomóc gminom. Bo to na nich spoczywa obowiązek odbioru ścieków.
Jak rząd je mobilizuje?
Z jednej strony są to sankcje. Zgodnie z przepisami wprowadzonymi ustawą z 30 maja 2014 r. o zmianie ustawy – Prawo wodne oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2014 r. poz. 850) gminy, które do końca 2015 roku nie przeprowadzą niezbędnych inwestycji związanych z dostosowaniem oczyszczania ścieków do wymogów unijnych i nie uzyskają pozwolenia wodnoprawnego na odprowadzanie ich do wód lub do ziemi, będą obciążone podwyższonymi opłatami za korzystanie ze środowiska, stanowiącymi 500 proc. opłaty podstawowej.
A czy gminy mogą liczyć na pomoc ze strony ministerstwa, czy tylko mają obawiać się kar?
Oczywiście pomagamy. Już wspieramy samorządy w zakresie finansowania koniecznych inwestycji. Zgodnie z założeniami Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014–2020 projekty z zakresu gospodarki wodno-ściekowej realizowane będą w ramach działania 2.3 Gospodarka wodno-ściekowa w aglomeracjach. Wspierane będą inwestycje w aglomeracjach o wielkości co najmniej 10 tys. RLM (równoważnej liczby mieszkańców), a w regionach lepiej rozwiniętych (województwo mazowieckie) również w aglomeracjach z przedziału 2 tys. – 10 tys. RLM. W pozostałych województwach istnieje możliwość finansowania inwestycji w aglomeracjach także ze środków regionalnych programów operacyjnych.
Dofinansowanie będą mogły uzyskać projekty przyczyniające się bezpośrednio do zapewnienia zgodności z wymogami dyrektywy ściekowej, dotyczące: budowy lub modernizacji oczyszczalni ścieków, zagospodarowania osadów ściekowych, wyposażenia aglomeracji w sieć kanalizacyjną. Ponadto, w ramach projektów regulujących gospodarkę ściekową, dopuszczalna będzie realizacja zadań dotyczących zaopatrzenia w wodę, a także kanalizacji deszczowej.