Autopromocja

Hrynkiewicz: W ostatnich latach elit urzędniczych nie dostrzegam [WYWIAD]

urzędnik
urzędnikShutterStock
19 października 2022

- Może warto wrócić do państwowego zasobu kadrowego, z którego fachowcy mogliby być powoływani na stanowiska. Obecnie – muszę to stwierdzić z przykrością – nie ma zapotrzebowania na silną administrację. A taka bardzo by się przydała - uważa prof. Józefa Hrynkiewicz.

Krajowa Szkoła Administracji Publicznej wciąż jest kuźnią elit urzędniczych?

W ostatnich latach elit nie dostrzegam. Mogę tylko wspominać wybitnych absolwentów z bardzo dawnych lat. Klasyczny przykład państwowca to śp. Władysław Stasiak. Mariusz Błaszczak, obecnie wicepremier i minister obrony narodowej. To modelowe przykłady państwowców i urzędników, którzy w każdej roli, na każdym stanowisku dobrze służą państwu. W kształceniu elit urzędniczych trzeba przywiązywać wielką wagę do kształtowania postawy służby obywatelom i państwu, odpowiedzialności, rzetelności, zaangażowania, uczciwości i lojalności wobec państwa. Absolwenci KSAP z poprzednich lat gdzieś znikają. Część odeszła do biznesu. Minął czas, gdy było ich wielu na wysokich stanowiskach w administracji centralnej. Ambitni odchodzą z administracji.

Może KSAP ma być placówką na wzór tych uniwersytetów średniowiecznych, o których mówił ostatnio pan prezes Jarosław Kaczyński?

Model uczelni, jakim był średniowieczny uniwersytet, nie jest dobrym przykładem uczelni kształcącej wysokich urzędników. Średniowieczne uniwersytety miały prawa i przywileje, mogły swobodnie rozwijać naukę. Miały też duży wpływ na polityków. Dziś uniwersytety pełnią różne funkcje. KSAP jest szkołą, która pozostaje w istocie niezmieniona od wielu lat - nie zmienia programów, form i profilu kształcenia… A żyjemy w czasach bardzo szybkich zmian. KSAP kształci bardzo mało osób, w 2022 r. przyjęto tylko 24 osoby. Polska administracja potrzebuje dobrze przygotowanych urzędników do służby dyplomatycznej, organizujących pracę zespołów i zarządzających nimi, zdolnych prawników i analityków wspomagających polityków w przygotowaniu i realizacji programów. Braki w wykształceniu urzędników najlepiej widać w Sejmie, bo tam trafiają materiały opracowane przez urzędników.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png