Mam wątpliwości co do zgodności z prawem projektu uchwały, którą ma zająć się rada gminy. Chciałbym więc zaskarżyć ten dokument do sądu administracyjnego. Wiem, że takie prawo przysługuje w odniesieniu do obowiązujących aktów prawa miejscowego, ale czy obejmuje również projekty uchwał – pyta czytelnik.
Przepisy stanowią, że każdy mieszkaniec, którego interes prawny lub uprawnienie zostały naruszone uchwałą lub zarządzeniem organu gminy w sprawie z zakresu administracji publicznej, może domagać się kontroli legalności takiego aktu z prawem wyższego rzędu, a więc konstytucją, ustawami i rozporządzeniami. Najpierw powinien pisemnie wezwać organ gminy do usunięcia ewentualnego naruszenia prawa, co może nastąpić poprzez zmianę wadliwej uchwały.
Reklama
Jeśli to nie pomoże, pozostaje skarga na akt prawa miejscowego do wojewódzkiego sądu administracyjnego. Rozstrzygnie on, czy zgodnie z poglądami mieszkańca organ jednostki samorządu terytorialnego rzeczywiście naruszył prawo poprzez wprowadzenie określonych regulacji w drodze uchwały czy zarządzenia.

Reklama
Przepisy mówią więc wyraźnie o skargach na akty prawa miejscowego już obowiązujące, a nie dopiero znajdujące się na etapie projektowania. W związku z powyższym sąd nie rozpatrzy skargi na projektowaną uchwałę. Wydaje się to logiczne. Projektowany akt może się zmienić nawet tuż przed głosowaniem nad nim na sesji rady gminy, co pokazuje praktyka. Po drugie istotą projektowania aktów prawnych jest analizowanie różnych opcji, również tych, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się ryzykowne pod względem ich legalności. Nie oznacza to, że zostaną one przyjęte w toku ostatecznego głosowania. Na etapie projektowania dopuszczalne jest eksperymentowanie z propozycjami określonych regulacji i nie ma powodu, by sąd w ten proces ingerował. Po trzecie wreszcie, po przyjęciu danej uchwały prawo przewiduje obligatoryjną kontrolę jej treści przez wojewodę. Organ nadzoru musi mieć szansę przyjrzeć się danej regulacji i ocenić jej legalność. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można stwierdzić, że jeśli akt prawa miejscowego jest wadliwy, to wykryje to wojewoda. Nie ma więc powodu, by od razu angażować sąd. Warto poczekać na ocenę nadzoru.
Takie stanowisko przebija się również w linii orzeczniczej. Sądy uważają, że kontroli nie podlegają czynności procesowe poprzedzające wydanie uchwały ani treść projektu, a jedynie efekt prac, czyli akt prawa miejscowego po jego uchwaleniu (np. postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z 22 września 2014 r., sygn. akt II SA/Ke 507/14).
Podstawa prawna
Art. 101 ustawy z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 594 ze zm.).