Należy powrócić do kwestii kadencyjności władz samorządowych - uważa Małgorzata Kidawa-Błońska. Wiceprzewodnicząca klubu PO i sekretarz stanu w kancelarii premiera powiedziała IAR, że temat ten był poruszany podczas niedawnych rozmów premier Ewy Kopacz z liderami partii politycznych.

„Zastanawialiśmy się tylko czy te zmiany powinny być po dwóch czy po trzech kadencjach, czy może te dwie kadencje powinny być dłuższe, bo może te 8 lat dla samorządu to jest trochę za mało” - powiedziała Małgorzata Kidawa-Błońska. Dodała, że sprawa jest otwarta i że będzie ona tematem rozmów nie tylko w PO, ale również w komisji nadzwyczajnej, która oceni 25 lat samorządu. O powstaniu takiej komisji mówiła tydzień temu Ewa Kopacz.

W obecnym stanie prawnym długości sprawowania urzędu przez wybranego w wyborach powszechnych wójta, burmistrza czy prezydenta miasta nie ograniczają żadne przepisy. W 2009 roku przepadł projekt PiS, który zakładał, że nie można pełnić tego urzędu po raz trzeci z rzędu. W 2013 roku posłowie odrzucili podobny projekt zgłoszony przez Ruch Palikota. Dziś ukazał się sondaż CBOS-u, z którego wynika, że 59 procent Polaków jest za wprowadzeniem kadencyjności władz samorządowych i ograniczeniem ich liczby do dwóch.