Ostatnia nowelizacja ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach uelastycznia stosowanie metod śmieciowych. Jednak RIO w Warszawie unieważniło częściowo uchwałę w sprawie śmieci uchwaloną w listopadzie ub.r. przyjętą na podstawie tej nowelizacji. Czy według pana decyzja RIO jest zgodna z intencją, która przyświecała nowelizacji?
Ustawodawca pozwala gminom dowolnie dobierać metodę naliczania opłat śmieciowych, ale musi to mieścić się w ramach obowiązujących przepisów prawa, w tym w ramach ustalonych stawek maksymalnych. O tym, że stosowane kryteria muszą być spójne i jednoznaczne, mówi orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego. W przypadku metody, którą wybrało miasto stołeczne Warszawa, moją wątpliwość budzi to, że zróżnicowane stawki dla gospodarstw domowych naruszają górne granice przewidziane dla metody od powierzchni użytkowej lokalu mieszkalnego, do tego tak naprawdę nie wiadomo, jaką metodę chciała faktycznie stosować Warszawa. Jest to jednak materia, którą ocenia RIO. Ustawodawca dopuszcza stosowanie różnych metod, a przepisy są bardzo precyzyjne: dotyczą wyboru metody oraz stawek maksymalnych. Przyjęta metoda powinna być przede wszystkim całkowicie jasna i czytelna dla mieszkańców.