Podstawowym celem noweli jest uszczelnienie systemu zwolnień z podatku od nieruchomości. Obecnie przepisy pozwalają, by z ulg korzystali przedsiębiorcy, którzy na infrastrukturę kolejową przeznaczają jedynie niewielkie fragmenty kilkudziesięciohektarowych działek, w rzeczywistości wykorzystując je do innej działalności niezwiązanej z rynkiem kolejowym. Wystarczy kawałek toru, by mogli ubiegać się o zwolnienia z podatku, choć większość nieruchomości nie jest w ogóle związana z kolejnictwem. – Nowe regulacje wyeliminują nadużycia w interpretacji obowiązujących przepisów przez część przedsiębiorców, którzy nie prowadząc działalności na rynku kolejowym, wykorzystują przepisy do unikania opodatkowania i powodują uszczuplenie wpływów z podatku od nieruchomości do budżetów gmin – twierdzi Ministerstwo Infrastruktury, które przygotowało nowelę.
Zmiana ta została przyjęta przez samorządowców z zadowoleniem. Mieli oni jednak uwagi do innych punktów nowelizacji. Chodzi o to, że rozszerza ona zakres zwolnienia m.in. o tzw. obszar kolejowy, a także grunty, budynki i budowle wykorzystywane do usług bezpośrednio związanych z obsługą podróżnych oraz stanowiące zaplecze podmiotów sektora kolejowego. Samorządy wskazują, że po pierwsze nowe przepisy mogą być w tej kwestii nieprecyzyjne, a po drugie uszczuplą wpływy gmin.