Reklama

Wiceszef resortu klimatu i środowiska oraz Główny Geolog Kraju Piotr Dziadzio wyjaśnił na środowym spotkaniu z dziennikarzami, że nabór wniosków, który rozpocznie się w 2022 r, to druga część programu geotermalnego, jaki został zainicjowany w 2020 r. Wówczas zakwalifikowało się do niego 30 projektów geotermalnych, z czego Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zaakceptował do dofinansowania 15. W pierwszej edycji programu podniesiono też budżet ze 150 mln zł do 230 mln zł.

Dziadzio przekazał, że kolejny nabór dla jednostek samorządu terytorialnego i ich związków wystartuje 3 stycznia 2022 roku i potrwa do 30 czerwca. Wiceminister poinformował ponadto, że samorządy będą mogły liczyć na dotacje w wysokości do 100 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji, czyli poszukiwania i rozpoznawania złóż wód termalnych.

NFOŚiGW wyjaśnił, że zainteresowane samorządy, po przygotowaniu wniosków, będą je mogły składać za pośrednictwem generatora wniosków o dofinansowanie dostępnego na stronie internetowej Funduszu. Podkreślono jednocześnie, że tak jak w przypadku pierwszego konkursu wnioski będą oceniane według kilku kryteriów. Jednym z nich jest ocena zasadności realizacji przedsięwzięcia dokonywana przez Ministra Klimatu i Środowiska, od której nie przysługuje odwołanie.

Dziadzio przypomniał, że w sierpniu 2021 r. Państwowy Instytut Geologiczny – Państwowy Instytut Badawczy uruchomił mechanizm wsparcia dla samorządów w postaci wydawania wstępnych opinii określających potencjał geotermalny w danym miejscu. Zainteresowana swoim potencjałem geotermalnym gmina może wysłać zapytanie do PIG-PIB, który w ciągu - jak zapewnił wiceminister - dwóch-trzech tygodni wydaje opinię w tej sprawie. Samorząd nie ponosi kosztów wydania takiego dokumentu, gdyż jest to finansowane przez NFOŚiGW. Taka opinia pozwala gminie podjąć decyzję, czy jest sens wnioskować o dotację. To też niższe ryzyko ponoszenia kosztów na przygotowanie projektu robót geologicznych.

Fundusz dodał, że po ocenie wniosków stworzona zostanie lista rankingowa, która stanowić będzie podstawę do udzielenia i zatwierdzenia dofinansowania przez organy NFOŚiGW.

Dziadzio dodał, że niemal połowa terytorium Polski ma potencjał geotermalny i należy go dokładnie zbadać, a potem z niego skorzystać. Wskazał, że do poszukiwań nadaje się dość szeroki obszar zbadany już wstępnie pod kątem zagospodarowania gorących wód. Są to Podhale oraz pas ciągnący się od Szczecina po Góry Świętokrzyskie.

Wiceminister przypomniał, że Polityka energetyczna Polski do 2040 r. przewiduje stopniowy wzrost znaczenia geotermii szczególnie w ciepłownictwie systemowym. Zasoby ciepłej wody to nie tylko odnawialna, ale przede wszystkim czysta energia, która pozwala na ograniczenie zjawiska smogu - podkreślił Dziadzio.

Prezes NFOŚiGW Maciej Chorowski dodał, że w przyszłorocznym naborze Narodowy Fundusz wybierze do dofinansowania od pięciu do siedmiu otworów badawczych. Przypomniał, że dziś ok. 200 ciepłowni jest w systemie ETS i obecnie mają one często problem, jaką technologię wybrać, aby się zmodernizować.

Według Chorowskiego gdyby nawet połowa inwestycji, jakie finansuje Fundusz, została do końca zrealizowana (tzn. powstały nowe ciepłownie geotermalne), pozwoliłoby to na modernizację 5 proc. ciepłowni objętych systemem ETS. Podkreślił, że jest to szczególnie atrakcyjne dla ciepłowni powiatowych, a geotermia i efekt skali z nią związany wpływa korzystnie na przewagę konkurencyjną danego obszaru.

Program priorytetowy "Udostępnianie wód termalnych w Polsce" dotyczy wsparcia wykonania pierwszego otworu badawczego, służącego rozpoznaniu pod kątem efektywnego wykorzystania wód termalnych w Polsce. NFOŚiGW poinformował, że po rozstrzygnięciu pierwszego konkursu program został zmieniony, w szczególności w zakresie załączników. Przede wszystkim w drugiej edycji nie będą dofinansowywane otwory głębsze niż 3500 m. Fundusz apeluje do samorządów o dokładne zapoznanie się z aktualną treścią programu, co pozwoli na wyeliminowanie błędów w składanych wnioskach.