Tak uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Łodzi, który rozpatrywał sprawę dotyczącą dodatku wychowawczego, czyli 500+ przysługującego na dzieci umieszczone w rodzinnej pieczy zastępczej. Wniosek o jego przyznanie złożyła kobieta, która wystąpiła do sądu o ustanowienie jej rodziną zastępczą. Dołączyła do niego postanowienie sądu rejonowego, które wskazywało, że w trybie zabezpieczenia uregulowany został sposób roztoczenia nad małoletnim pieczy w taki sposób, że jego miejsce pobytu jest każdorazowo miejscem zamieszkania opiekunki, do czasu prawomocnego zakończenia postępowania. Jednak starosta uznał, że skoro kobieta nie jest rodziną zastępczą, to nie może otrzymywać dodatku wychowawczego.
Skarżąca złożyła odwołanie, w którym argumentowała, że w związku z postanowieniem sądu ponosi wszystkie koszty utrzymania dziecka. Odmowa przyznania 500+ godzi zaś w dobro dziecka, ograniczając dostęp do pomocy finansowej osobie odpowiedzialnej za jego utrzymanie. Samorządowe kolegium odwoławcze (SKO) utrzymało w mocy decyzję starosty. Zdaniem organu treść przywoływanego postanowienia nie daje podstaw do stwierdzenia, że doszło do umieszczenia dziecka w pieczy zastępczej w rozumieniu przepisów ustawy z 9 czerwca 2011 r. o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 821 ze zm.), bo sąd wypowiedział się na zasadzie zarządzenia tymczasowego jedynie w wąskim zakresie ustalenia miejsca pobytu dziecka. Dlatego rozstrzygnięcie o takim brzmieniu nie może być w ogóle rozpatrywane pod kątem zastosowania ustawy w zakresie przyznawania należnych rodzinie zastępczej świadczeń.