Ewidencje nieruchomości Skarbu Państwa są niekompletne, dlatego z samorządowych budżetów uciekają setki milionów złotych. I nie ma wielkich szans, by w ustawowym terminie udało się ten bałagan uporządkować.
Zasobami nieruchomości należących do Skarbu Państwa zarządzają starostowie. Oni odpowiadają za ich ewidencjonowanie, wycenę i przygotowują plany ich wykorzystania. W zamian dostają jedną czwartą wpływów, które trafiają do budżetu centralnego np. z tytułu użytkowania wieczystego nieruchomości. Taki schemat to dobry sposób zwiększania dochodów własnych powiatu.
Ale bałagan w ewidencji tych nieruchomości jest tak wielki, że dochody są tylko w teorii. – Bywają regiony, gdzie nawet 80 proc. tego typu spraw jest nieuporządkowanych – mówi Marek Wójcik ze Związku Powiatów Polskich. Na zrobienie porządku w ewidencjach starostowie mają czas do maja 2013 r. – Nie ma szans, byśmy wyrobili się w tym terminie. To są wieloletnie zaniedbania.