Takie jest stanowisko PKPP Lewiatan.

Obecnie opłaty są niskie, ponieważ zdecydowana większość odpadów z gospodarstw domowych trafia bez przetworzenia na wysypiska. – Firmy wybrane w przetargu będą dbały o jakość usług i minimalizację kosztów, pragnąc zdobyć kontrakty na kolejne lata i w kolejnych dzielnicach lub miastach.

Jeżeli jednak władze gminne powierzą odbiór i przetwarzanie odpadów bez przetargu własnym przedsiębiorstwom, to opłaty będą systematycznie rosły. Przedsiębiorstwa, które nie muszą konkurować z innymi, nie muszą dbać o koszty i jakość usług – mówi Jeremi Mordasewicz z PKPP Lewiatan.

Samorządy od wielu tygodni wskazują, że nowy system gospodarowania śmieciami, który zacznie obowiązywać od lipca 2013 r., spowoduje drastyczne podwyżki cen. Jak pisaliśmy w ubiegłym tygodniu w DGP, w niektórych miejscach stawki mogą wzrosnąć o 200–300 proc.

Z kolei zdaniem Ministerstwa Środowiska spekulacje na temat znaczącego wzrostu cen za odbiór śmieci na obecnym etapie są bezpodstawne. „Stawki te kształtują się różnie w zależności od regionów. Tam gdzie już je określono, są na poziomie od 7 do 10 zł miesięcznie od mieszkańca.

W gminach, w których odbieranie i zagospodarowanie odpadów było dotychczas regulowane, stawki opłat będą porównywalne do istniejących. Z kolei tam, gdzie mieszkańcy nie ponosili żadnych kosztów związanych z gospodarką odpadami, ceny z pewnością wzrosną” – napisał resort w oświadczeniu.

Jak na razie wdrażanie zmian w samorządach idzie opornie. Trzy czwarte gmin nie miało okazji się zastanowić nad specyfikacją przetargu na odbiór odpadów komunalnych.