Samorządy mają problem z odzyskiwaniem milionów złotych ze źle rozliczonych dotacji. Chodzi o dotacje pobrane niesłusznie przez organizacje i instytucje pożytku publicznego. Gminy domagają się, by minister finansów przywrócił im upoważnienie do ściągania ich decyzją administracyjną, które zlikwidował w zeszłym roku.
Teraz miasta muszą o zwrot pieniędzy ubiegać się w sądzie, co sprawia, że egzekucja gminnych pieniędzy coraz mniej się opłaca.
Co roku miasta zapisują w budżetach środki na wypłatę dotacji, np. dla niepublicznych domów pomocy społecznej, instytucji oświatowych i kulturalnych, policji i straży miejskiej, na poradnictwo i promocję zdrowia czy remonty budynków.