statystyki

Zakręcony kurek. Rewolucja dotycząca samorządów jest pełzająca i zakamuflowana

autor: Katarzyna Gruszecka-Spychała14.10.2020, 09:12; Aktualizacja: 14.10.2020, 09:15
Rząd chce mieć wpływ na decyzje samorządów dotyczące szkół, ale wcale nie chce za nie płacić. Luka finansowa w edukacji powiększa się z każdym rokiem

Rząd chce mieć wpływ na decyzje samorządów dotyczące szkół, ale wcale nie chce za nie płacić. Luka finansowa w edukacji powiększa się z każdym rokiemźródło: ShutterStock

W ostatnich latach zmiany w prawie dotyczące sądownictwa wyprowadziły na ulice tysiące Polaków, a rząd RP postawiły przed unijnym trybunałem. Emocjom i zaangażowaniu trudno się dziwić, skoro dotyczą gwarancji obywatelskich. Można się natomiast dziwić, że inna zmiana ustrojowa nie budzi tych emocji prawie wcale, choć dla przeciętnego obywatela jest nie mniej istotna. Być może przyczyna w tym, że rewolucja dotycząca samorządów jest pełzająca i zakamuflowana. Tym bardziej warto o niej mówić.

Katarzyna Gruszecka-Spychała, wiceprezydent Gdyni ds. gospodarki

P o lski samorząd jest powszechnie chwalony. I słusznie, bo nie było po 1989 r. reformy, która lepiej by się udała. Cywilizacyjna przemiana Polski, której dokonały właśnie samorządy, była możliwa dzięki szerokim kompetencjom i gwarancjom, w jakie samorząd terytorialny wyposaża konstytucja i ustawy ustrojowe. Wydawało się, że to model bezpieczny, trudny do naruszenia. Oparty na zasadzie subsydiarności, zapisanej nie tylko wprost w art. 163 ustawy zasadniczej, lecz także w jej preambule, co czyni ją dyrektywą wykładni. Chroniony również sądowo.

Powolne podskubywanie

I rzeczywiście, choć o konstytucji mawia się, że zła i do zmiany, choć różne pomysły, jak np. likwidacja powiatów, co jakiś czas się pojawiają w debacie publicznej, zasadniczo model ustrojowy okazuje się trwały, a przy jego podstawach zbyt wiele się nie majstruje. A jednak ta pozorna stabilność zupełnie nie zapobiega postępującej centralizacji państwa, której wpływ na codzienność Polaków staje się coraz istotniejszy. Tendencje centralistyczne nie są niczym nowym i nie było od czasu reformy rządu, który czegoś w tej sprawie nie miałby na sumieniu. Jednak w ostatnich latach gwałtownie przybrały na sile, stając się realnym zagrożeniem dla funkcjonowania, a może i istnienia jednostek samorządu terytorialnego.


Pozostało 83% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane