statystyki

Osiedle na granicy prawa. Deweloper wykorzystał przepisy o COVID-19, samorząd ma problem

autor: Zofia Jóźwiak23.09.2020, 12:47; Aktualizacja: 23.09.2020, 12:48
Niestety ustawodawca w specustawie nie wprowadził wprost rygorów związanych z naruszeniem art. 12. W związku z tym w przypadku wszczęcia budowy z naruszeniem tego przepisu należałoby stosować odpowiednio przepisy prawa budowlanego, ale to, w jakim zakresie, będzie musiało w przyszłości wypracować orzecznictwo sądowe.

Niestety ustawodawca w specustawie nie wprowadził wprost rygorów związanych z naruszeniem art. 12. W związku z tym w przypadku wszczęcia budowy z naruszeniem tego przepisu należałoby stosować odpowiednio przepisy prawa budowlanego, ale to, w jakim zakresie, będzie musiało w przyszłości wypracować orzecznictwo sądowe.źródło: ShutterStock

Ani plan miejscowy, ani przepisy środowiskowe nie pomogą w zablokowaniu inwestycji. Nadzieja w nadzorze budowlanym i… innych regulacjach specustawy.

Stało się tak, jak przewidywaliśmy na początku pandemii. Przepis mający służyć budowie infrastruktury niezbędnej do obsługi zdarzeń związanych z koronawirusem został wykorzystany przez dewelopera do rozpoczęcia budowy osiedla w otulinie rezerwatu przyrody.

Wkrótce po uchwaleniu specustawy o COVID-19 w tekście „Obiekty na czas epidemii, problem na lata” (dodatek Samorząd i Administracja z 15 kwietnia 2020 r., DGP nr 73) pisaliśmy, że przepisy, w tym budowlane, przyjęte ad hoc w ustawie z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r. poz. 374; ost.zm. Dz.U. z 2020 r. poz. 1493) mogą przysporzyć gminom wielu problemów. Upraszczają bowiem maksymalnie procedury budowlane dla obiektów niezbędnych do zwalczania epidemii. Przestrzegaliśmy, że jeśli inwestor zastosuje te regulacje w innym celu, może mieć to poważne konsekwencje, np. skutkować zniszczeniem zabytków albo krajobrazu. I jak się okazuje, mieliśmy rację.

Tuż przed końcem obowiązywania wspomnianych przepisów (chodzi o art. 12 specustawy, który stracił moc prawną 5 września 2020 r.) do wystawionej przed urzędem powiatu warszawskiego-zachodniego skrzynki wrzucona została informacja o rozpoczęciu budowy osiedla 15 domów jednorodzinnych. Deweloper Spółka Sawa Solec Residence tłumaczyła, że inwestycja ma na celu „zarówno zapobieganie rozprzestrzenianiu się choroby wywołanej wirusem SARS-CoV-2, jak również zwalczanie skutków (w tym skutków o charakterze społeczno-gospodarczym) tej choroby” (cytat z przesłanego nam oświadczenia). Inaczej odebrało to starostwo warszawskie-zachodnie. – Uznaliśmy ją za samowolę i zgłosiliśmy do powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. Nie ostemplowaliśmy dołączonego do pisma dziennika budowy. Gdybyśmy to zrobili, inwestor mógłby uznać, że ma zgodę na budowę – mówi starosta Jan Żychliński.

Minimalne procedury

Cały problem w tym, że dokonując inwestycji związanej z COVID-19, podmiot – zgodnie z wspomnianym przepisem – musiał tylko poinformować organ administracji architektoniczno-budowlanej o swoich działaniach. Czyli podać rodzaj, zakres i sposób wykonywania robót oraz termin ich rozpoczęcia oraz powiadomić, jak obiekt był dotychczas użytkowany (jeśli chodziło o remont) i jakim celom będzie służył. Już wtedy, gdy pisaliśmy o tych przepisach po raz pierwszy, eksperci byli zaskoczeni ich lakonicznością i brakiem kontroli nad takimi działaniami. Nie zostało też skonkretyzowane, jakiego rodzaju obiekty mogłyby w ramach tego rodzaju specjalnych przepisów powstawać. – Ustawodawca nie wyposażył organów administracji architektoniczno-budowlanej w żaden instrument pozwalający na zablokowanie robót budowlanych zgłoszonych w trybie art. 12 ust. 1 spec ustawy i to nawet w przypadku, gdy już na pierwszy rzut oka można było stwierdzić brak podstaw do korzystania z tego trybu – zauważa Mirosław Rymer, radca prawny z kancelarii Płaza & Głąb i doradca prawny śląskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków.


Pozostało 74% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • zzz(2020-09-24 09:09) Zgłoś naruszenie 00

    Ale w czym problem? Przecież oczywiste jest że osiedle nie służy przeciwdziałalniu covid. Wydać nakaz rozbiórki i do widzenia. Równie dobrze mogliby sobie twierdzić że są ambasadą i mają immunitet albo dowolną inną bzdurę.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane