Inwestycje stoją, bo urzędy nie wydały na czas niezbędnych pozwoleń na budowę

autor: Jakub Styczyński28.07.2020, 06:01; Aktualizacja: 28.07.2020, 09:34
Zgłaszają się do nas czytelnicy i kancelarie prawne, wskazując, że niektóre starostwa bardzo długo nie rozpatrują ich wniosków o pozwolenie na budowę – nawet tych złożonych w grudniu 2019 r. bądź styczniu 2020 r. A przecież zgodnie z art. 35 ust. 6 prawa budowlanego urzędy mają na to maksymalnie 65 dni. Wielu przedsiębiorców narzeka też, że nie otrzymało decyzji o warunkach zabudowy. Z kolei na jej wydanie urzędy co do zasady mają miesiąc (ewentualnie dwa przy skomplikowanych sprawach – por. art. 35 kodeksu postępowania administracyjnego).

Zgłaszają się do nas czytelnicy i kancelarie prawne, wskazując, że niektóre starostwa bardzo długo nie rozpatrują ich wniosków o pozwolenie na budowę – nawet tych złożonych w grudniu 2019 r. bądź styczniu 2020 r. A przecież zgodnie z art. 35 ust. 6 prawa budowlanego urzędy mają na to maksymalnie 65 dni. Wielu przedsiębiorców narzeka też, że nie otrzymało decyzji o warunkach zabudowy. Z kolei na jej wydanie urzędy co do zasady mają miesiąc (ewentualnie dwa przy skomplikowanych sprawach – por. art. 35 kodeksu postępowania administracyjnego).źródło: ShutterStock

Deweloperzy się skarżą, że niektóre starostwa wciąż nie rozpatrzyły wniosków złożonych jeszcze na początku roku. Przedsiębiorcy mogą w tej sytuacji ponaglić starostwo, a nawet doprowadzić do nałożenia kary za niedotrzymywanie terminów.

Zgłaszają się do nas czytelnicy i kancelarie prawne, wskazując, że niektóre starostwa bardzo długo nie rozpatrują ich wniosków o pozwolenie na budowę – nawet tych złożonych w grudniu 2019 r. bądź styczniu 2020 r. A przecież zgodnie z art. 35 ust. 6 prawa budowlanego urzędy mają na to maksymalnie 65 dni. Wielu przedsiębiorców narzeka też, że nie otrzymało decyzji o warunkach zabudowy. Z kolei na jej wydanie urzędy co do zasady mają miesiąc (ewentualnie dwa przy skomplikowanych sprawach – por. art. 35 kodeksu postępowania administracyjnego). Efekt? Wiele inwestycji przedsiębiorców jest sparaliżowanych.

Problem jest

– Kilkunastu przedsiębiorców zgłaszało mi taki problem. Niektórzy składali wnioski o pozwolenie na budowę już na przełomie roku, aby mieć pewność uzyskania decyzji na wiosnę i dzięki temu terminowo zacząć budowę. Tymczasem urzędy nie dość, że spóźniły się z rozpatrzeniem ich wniosków jeszcze przed zamrożeniem terminów administracyjnych, to po ich odmrożeniu nadal działają opieszale – wskazuje radca prawny Natalia Owsianko-Piątek z Kancelarii Radcy Prawnego i Doradcy Podatkowego Justyna Kuś Dariusz Skłodowski Honestus sp. p. I dodaje, że najczęściej urzędnicy tłumaczą się, że opóźnienia są spowodowane przez pandemię koronawirusa, a dokładniej trudności w organizacji pracy w starostwie związane z obostrzeniami sanitarnymi. – Nie podają jednak przy tym żadnej podstawy prawnej. Problem przekłada się na branżę budowlaną. Zlecenia są odwoływane bądź przekładane w czasie ze względu na brak pozwoleń ‒ podkreśla mecenas Owsianko-Piątek.


Pozostało 73% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane