Deweloperzy się skarżą, że niektóre starostwa wciąż nie rozpatrzyły wniosków złożonych jeszcze na początku roku. Przedsiębiorcy mogą w tej sytuacji ponaglić starostwo, a nawet doprowadzić do nałożenia kary za niedotrzymywanie terminów.
Zgłaszają się do nas czytelnicy i kancelarie prawne, wskazując, że niektóre starostwa bardzo długo nie rozpatrują ich wniosków o pozwolenie na budowę – nawet tych złożonych w grudniu 2019 r. bądź styczniu 2020 r. A przecież zgodnie z art. 35 ust. 6 prawa budowlanego urzędy mają na to maksymalnie 65 dni. Wielu przedsiębiorców narzeka też, że nie otrzymało decyzji o warunkach zabudowy. Z kolei na jej wydanie urzędy co do zasady mają miesiąc (ewentualnie dwa przy skomplikowanych sprawach – por. art. 35 kodeksu postępowania administracyjnego). Efekt? Wiele inwestycji przedsiębiorców jest sparaliżowanych.

Problem jest