Izdebski: Mieszkańcy bywają rozczarowani budżetami obywatelskimi [WYWIAD]

autor: Patryk Słowik29.01.2020, 10:19; Aktualizacja: 29.01.2020, 10:19
Taka batalia może zwiększyć zainteresowanie projektem i być dobrym pretekstem do spotkań mieszkańców i tworzenia projektów uwzględniających różne opinie. A dzięki temu więcej z nas będzie się czuło właścicielami wdrażanych rozwiązań. I o to chyba w budżecie partycypacyjnym chodzi. Byśmy poczuli, że jako mieszkańcy mamy prawo własności do miasta, w którym żyjemy. I to żyjemy z innymi ludźmi.

Taka batalia może zwiększyć zainteresowanie projektem i być dobrym pretekstem do spotkań mieszkańców i tworzenia projektów uwzględniających różne opinie. A dzięki temu więcej z nas będzie się czuło właścicielami wdrażanych rozwiązań. I o to chyba w budżecie partycypacyjnym chodzi. Byśmy poczuli, że jako mieszkańcy mamy prawo własności do miasta, w którym żyjemy. I to żyjemy z innymi ludźmi.źródło: ShutterStock

Krzysztof Izdebski: Mogły być polem do dyskusji o rozwoju miasta czy dzielnicy, a stały się plebiscytami. To powoduje, że zainteresowanie tą formą partycypacji społecznej jest coraz mniejsze.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane