Autopromocja

Kulawe planowanie przestrzenne. Prawo jest niespójne, a sądy nie pomagają

budowa, dom, nieruchomości
budowa, dom, nieruchomościShutterStock
13 grudnia 2019

Polsce daleko dziś do racjonalnego gospodarowania zasobami przestrzeni. Uchwalanie coraz to nowych specustaw oraz niejednolite orzecznictwo pogarszają tylko sytuację. Na przepisy oraz praktykę prawną skarżą się i specjaliści, i samorządowcy

4396194-.png

Gminy mają związane ręce, czas na zmiany

– Mamy do czynienia z coraz większą anarchią w planowaniu przestrzennym, która pojawia się również w wymiarze prawnym – mówił niedawno podczas spotkania ekspertów w Komitecie Przestrzennego Zagospodarowania Kraju PAN prof. Tadeusz Markowski z Katedry Zarządzania Miastem i Regionem Uniwersytetu Łódzkiego. Potwierdza to dr Adam Kowalewski, urbanista, były wiceminister gospodarki przestrzennej i budownictwa. – Podstawowy regulator procesów przestrzennych, czyli prawo, jest wadliwe. W efekcie racjonalne gospodarowanie zasobami przestrzeni i ich wartość, doceniane w krajach cywilizowanych, są dziś w Polsce lekceważone – dodaje. Nie chodzi przy tym wyłącznie (choć także) o krytykowaną od lat ustawę z 11 lipca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1945; ost.zm. Dz.U. z 2019 r. poz. 1815), ale i inne działania – niejednolite orzecznictwo czy uchwalanie coraz to nowych specustaw oraz częste zmiany różnych regulacji, które mają wpływ na plany zagospodarowania przestrzennego.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png