Resort nie planuje zmiany przepisów o planowaniu przestrzennym w tej kadencji. A to oznacza, że los konsultowanego wstępnie z ekspertami projektu nowej ustawy jest niepewny.
Ministerstwo pod koniec maja rozesłało wstępny projekt zupełnie nowej ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Jak dowiedział się w resorcie DGP, projekt najprawdopodobniej nie zostanie skierowany do formalnych konsultacji publicznych w tej kadencji, choć pomysł stworzenia nowej ustawy nie został porzucony. Co stanie się po wyborach zależeć jednak będzie od nowej obsady resortu. Opcji jest kilka, np. może być podjęta decyzja, że będą nowelizowane obecne przepisy, a nie wprowadzany zupełnie nowy akt prawny.
Roboczy projekt Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju przewiduje nowy system planowania i zagospodarowania przestrzennego, w którym dotychczasowe studium i plany miejscowe zostałyby zastąpione planem ogólnym i planami zabudowy lub standardami urbanistycznymi. Wygaszone miałyby zostać tzw. wuzetki, w których nadużywaniu resort widzi przyczynę rozlewania się miast. Miałyby je zastąpić decyzje lokalizacyjne, stosowane na terenach przeznaczonych w planie ogólnym gminy do „uzupełnienia zabudowy”.