Autopromocja

Samorządowcy wchodzą do gry o parlament. Wiemy, w jaki sposób

wybory
wyboryShutterStock
6 czerwca 2019

Powołanie przez lokalnych włodarzy własnego komitetu wyborczego – nawet taki krok wchodzi w grę, żeby wesprzeć opozycję w jesiennych wyborach.

Na gdańskich uroczystościach rocznicy wyborów z 4 czerwca 1989 r. otwarcie mówili oni o swoim zaangażowaniu w nadchodzące elekcje. – Samorządy przystępują w październiku do wyborów. Inaczej za rok będziemy mieli stypę po samorządach – mówił Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku i szef Unii Metropolii Polskich zrzeszającej największe miasta w Polsce.

W jaki sposób lojalni włodarze chcą się zaangażować? Z naszych rozmów z nimi wynika, że rozpatrywane są dwie główne drogi. Pierwsza zakłada podłączanie się chętnych samorządowców pod listy wyborcze zjednoczonej opozycji w poszczególnych okręgach wyborczych. Rzecz w tym, że nie każdy włodarz może chcieć być kojarzony z danym ugrupowaniem. Stąd droga numer dwa, która zakłada powołanie ruchu, pod którego szyldem mogliby startować (niektórzy z rozmówców posługiwali się nazwą „Samorządna Rzeczpospolita”). Niewykluczone, że podjęta zostanie próba powołania komitetu wyborczego. Wszystko jednak zależy od ustaleń z partiami politycznymi. Wśród prezydentów, którzy mogliby wystartować, wymieniani są m.in.: Wadim Tyszkiewicz z Nowej Soli, Tadeusz Ferenc z Rzeszowa czy Andrzej Dziuba z Tychów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png