Pomysł na pomoc szpitalom i seniorom: Przekształcenie powiatowych szpitali w placówki długoterminowe

autor: Agata Szczepańska, Bożena Ławnicka26.04.2019, 08:06; Aktualizacja: 26.04.2019, 08:07
Przed samorządami coraz więcej wyzwań związanych z opieką nad osobami starszymi. Wiele działań już jest podejmowanych, ale być może właśnie teraz jest pora na najważniejszy krok – przeprofilowanie szpitali powiatowych w placówki długoterminowe.

Przed samorządami coraz więcej wyzwań związanych z opieką nad osobami starszymi. Wiele działań już jest podejmowanych, ale być może właśnie teraz jest pora na najważniejszy krok – przeprofilowanie szpitali powiatowych w placówki długoterminowe.źródło: ShutterStock

Przed samorządami coraz więcej wyzwań związanych z opieką nad osobami starszymi. Wiele działań już jest podejmowanych, ale być może właśnie teraz jest pora na najważniejszy krok – przeprofilowanie szpitali powiatowych w placówki długoterminowe. Zwłaszcza że podlegające starostwom szpitale znów zaczynają mieć problemy finansowe.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • emeryta(2019-04-28 22:03) Zgłoś naruszenie 25

    No i to jest bardzo mądre rozwiązanie. Szpital powinien byc dobry z dobrymi specjalistami albo w ogóle nie być . Po co te małe szpitaliki bez specjakistów dobrej klasy , aby ludzie poleżeli i nie wyleczeni wyszli. W klinice po po operacji wychodzi się na następny dzień. Jak mi powiedział lekarz " szpital to nie hotel" .

    Odpowiedz
  • Ed(2019-04-28 17:05) Zgłoś naruszenie 140

    Nie kombinować tylko uczyć się od mądrzejszych ! Według rankingu Eurostatu jakość wykonywanych usług przez czeską służbę zdrowia należy do najlepszych spośród wszystkich krajów przyjętych w 2004 r. do Unii Europejskiej. Czesi zawdzięczają to przede wszystkim wysokim nakładom finansowym. Po pierwsze: Wydatki na służbę zdrowia w Czechach wynoszą 7,8 proc. PKB (w Polsce 4,67 proc.) Po drugie: Czeski model finansowania opiera się głównie na składkach zdrowotnych odprowadzanych przez pracodawców i pracowników. Od każdego zatrudnionego to 13,5 proc. jego miesięcznych dochodów (w Polsce – 9 proc.), z czego pracownik płaci 4,5 proc., zaś pracodawca dokłada pozostałe 9 proc. Po trzecie: W2008 r. w Czechach wprowadzono płatności przez pacjentów. Każda wizyta u lekarza kosztuje 60 koron (ok. 10 zł), a za dzień pobytu w szpitalu pacjent płaci 200 koron (ok. 32 zł). Oczekiwanie na wizytę lekarza pierwszego kontaktu czy ginekologa nie może w Czechach przekraczać 35 minut, chirurga – 45 minut. Najdłuższy czas przysługuje w przypadku oczekiwaniu na kardio- i neurochirurga, to 3 godziny. W ministerialnym rozporządzeniu określone są również czasy oczekiwania na skomplikowane, zaplanowane wcześniej zabiegi. Operacja zaćmy, której w Czechach poddają się bardzo często polscy pacjenci, musi zostać przeprowadzona najpóźniej w ciągu 30 tygodni od daty rejestracji. Najdłużej czeka się w Czechach na zabieg endoprotezy biodra – do roku (w Polsce okres ten może wynosić nawet kilka lat).

    Odpowiedz
  • Gos(2019-04-26 11:49) Zgłoś naruszenie 511

    Jasne,a reszta towarzystwa z powiatow i wiosek na leczenie szpitalne,w tym operacyjne,do szpitali wojewodzkich i klinik!Naprawdę roztropnie.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane