Głosowanie na jednej dużej kartce jest bezpieczniejsze, mniej mylące dla wyborców, a także tańsze w przygotowaniu . Dlatego zapewne broszura przechodzi do historii wyborów samorządowych – ustalił DGP
Być może w tym tygodniu premier Mateusz Morawiecki ogłosi termin lokalnych wyborów. Najczęściej wskazywana jest data 21 października (I tura). Wszystko zależy od decyzji Senatu w sprawie zorganizowania 10–11 listopada prezydenckiego referendum.
Choć do wyborów zostało kilka miesięcy, wciąż nie ma decyzji, jaki kształt przybierze karta do głosowania. Sprawa jest niebagatelna – forma książeczkowa karty z 2014 r. najpewniej przyczyniła się do nienaturalnie wysokiego poparcia dla ludowców (ponad 17 proc. w przypadku sejmików), bo ich lista znalazła się na pierwszej stronie. Mogło to zmylić wyborców, a rozjuszyło politycznych konkurentów, którzy oskarżali, że wybory zostały sfałszowane.