Jeżeli dotacje z budżetu państwa na zadania zlecone samorządom zostały prawidłowo ustalone i wypłacone zgodnie ustawą budżetową oraz przepisami o finansach publicznych, to gmina nie może skutecznie żądać ich uzupełnienia – uznał Sąd Najwyższy.
O zapłatę ok. 700 tys. zł wraz z odsetkami wystąpiła do Skarbu Państwa gmina O., z tytułu zbyt niskich – jak twierdziła – dotacji na wykonywanie zadań zleconych ustawowo jednostkom samorządu terytorialnego (jst). Dotacje te miały być przeznaczone na pokrycie kosztów związanych z prowadzeniem m.in. ewidencji ludności (głównie meldunki i wydawanie dowodów osobistych).
Gmina twierdziła, że nie pokrywały one wszystkich wydatków, a roszczenia swoje oparła na art. 49 ust. 6 ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (Dz.U. z 2003 r. nr 203 poz. 1966). Zgodnie z nim w przypadku nieotrzymania dotacji w wysokości zapewniającej pełne i terminowe wykonanie zleconych zadań można ubiegać się o należne świadczenie wraz z odsetkami w postępowaniu sądowym.
Reklama
Sądy jednak oddaliły kolejno pozew i apelację gminy, twierdząc, iż nie wystarcza stwierdzenie, że dotacje nie były odpowiedniej wysokości. Gmina powinna bowiem wykazać dokładnie, ile zadań wykonano i jakimi kosztami ją one obciążyły. Ponieważ się to nie udało (roszczenia sięgały 2004 r.), sądy uznały, że gmina nie udowodniła swoich żądań.
Sąd Najwyższy wyrok apelacyjny jednak uchylił i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy. Powodem były nieprecyzyjne ustalenia sądu II instancji. – Skoro gmina dochodzi uzupełnienia dotacji jako dochodu jst, należy stosować wyłącznie przepisy prawa budżetowego – podkreśliła sędzia Maria Kocon.
Tym samym, jak uznał SN, stosuje się odpowiednie unormowania ustawy o finansach publicznych oraz przepisy o dochodach jst. Należy zatem ustalić, według jakiego algorytmu obliczono dotacje. Dopiero potem można określić, za każdy rok budżetowy z osobna, w jakim zakresie dotacje pokryły wydatki samorządu. Jeżeli algorytm był określony prawidłowo i dotacje były wypłacane zgodnie z przepisami o finansach publicznych, wówczas żądanie gminy nie mogłoby zostać uwzględnione. Tę kwestię musi jednak ostatecznie ustalić sąd apelacyjny w ponownym procesie.
Wyrok Sądu Najwyższego z 18 stycznia 2018 r. sygn. V CSK 144/17.