Nawet po 1,5 tys. zł mogą zwracać mieszkańcom lokalne władze, które w przeszłości inkasowały od nich opłaty za podłączenie nieruchomości do sieci. W aż 274 samorządach prokuratorzy dopatrzyli się nieprawidłowości w uchwałach regulujących opłaty i stawki za usługi wodno-kanalizacyjne. W 69 przypadkach nie skończyło się jedynie na wezwaniu do usunięcia naruszeń, lecz złożono skargi do sądów administracyjnych. A to nie koniec.
– W kolejce do zaskarżenia czeka 56 kolejnych uchwał – informuje Ewa Bialik, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej.
Niewykluczone, że w niedalekiej przyszłości kłopoty będą miały praktycznie wszystkie gminy w kraju. Śledczy analizują bowiem uchwały pod kątem zgodności z przepisami dopiero od sierpnia. Wtedy to Robert Hernand, zastępca prokuratura generalnego, wystosował do wszystkich śledczych regionalnych pismo, w którym wskazał jasno, że gminy nakładają sporny obowiązek ponoszenia opłat na mieszkańców bez upoważnienia ustawowego, co narusza art. 7, art. 84 i art. 94 Konstytucji RP.