Buszowanie w ordynacji, czyli o propozycjach samorządowych PiS

autor: Agata Dąmbska15.11.2017, 10:24; Aktualizacja: 15.11.2017, 10:53
PiS postuluje powołanie dwóch komisji wyborczych w każdym obwodzie – jednej zajmującej się samym przebiegiem głosowania i drugiej liczącej głosy

PiS postuluje powołanie dwóch komisji wyborczych w każdym obwodzie – jednej zajmującej się samym przebiegiem głosowania i drugiej liczącej głosyźródło: ShutterStock

W przedstawionym przez PiS projekcie o zmianie niektórych ustaw „w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych” mieszają się porządki: ustrojowy, obywatelski i wyborczy. Na razie głosy opinii publicznej zogniskowały się na najbardziej spektakularnej części, czyli ordynacji wyborczej, choć na 72 stronach dokumentu zawarto wiele innych postulatów.

Jednak całości brakuje myśli przewodniej – powinna być zawarta w założeniach do projektu, ale ich nie ma. Próżno także szukać oceny skutków regulacji: w pobieżnym uzasadnieniu podano jedynie nie wiadomo skąd wziętą kwotę 190 mln zł na kwestie związane z prowadzeniem wyborów i 58 mln zł na pozostałe sprawy.

Najważniejszą zmianę ustawy z 5 stycznia 2011 r. – kodeksu wyborczego (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 15 ze zm.) stanowi zapowiadane już wcześniej przez PiS wprowadzenie ograniczenia kadencji na stanowiskach wójtów, burmistrzów, prezydentów miasta oraz odejście od jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW) w gminach niebędących miastami na prawach powiatu (czyli faktycznie prawie wszystkich, gdyż miast na prawach powiatu jest jedynie 66).

O ile pierwszą z tych propozycji należy jednoznacznie skrytykować – kadencyjność jest niedemokratyczna, oznacza pozbawienie obywateli biernego prawa wyborczego, szkody dla sprawnie zarządzanych gmin w postaci usunięcia dobrych włodarzy czy brak czasu na realizowanie długofalowych inwestycji – o tyle ta druga wydaje się rozsądna. Zlikwidowanie JOW-ów doprowadzi do uniknięcia efektu zmarnowanych głosów, umożliwi powstanie reprezentacji wyborców w radzie oraz usunie efekt przebijania się do organu stanowiącego najsilniejszego lidera, najczęściej pochodzącego z ogólnopolskiej partii lub dysponującego dużymi środkami na kampanię (rodzaju „lokalny książę”).


Pozostało 71% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane