Samorządowcy szukają sposobu na zdelegalizowanie Obozu Narodowo--Radykalnego. Narodowcy chwalą się, że liczba ich członków od pięciu lat stale wzrasta
Narodowcy nie mają dobrej opinii u lokalnych włodarzy. Na wojenną ścieżkę weszły z nimi władze Białegostoku, które nie chcą, by miasto miało opinię nieformalnej stolicy ONR. – Wystąpiliśmy z żądaniem zaprzestania wykorzystywania herbu miasta na grafikach z krzyżem celtyckim, używanych przez ONR. Pismo zostało skierowane do Krakowa, gdzie stowarzyszenie jest zarejestrowane – powiedziano nam w urzędzie.
W odpowiedzi urzędnicy otrzymali od ONR przedsądowe wezwanie, w którym działacze ruchu domagają się przeprosin od prezydenta Tadeusza Truskolaskiego (formalnie bezpartyjny, choć z rekomendacją PO). Władze Białegostoku nie wykluczają, że o interwencję poproszą prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego, który dla ONR jest organem nadzoru (z racji miejsca rejestracji stowarzyszenia).