Lokalni włodarze robią wszystko, aby publiczne szkoły i przedszkola mimo niżu demograficznego miały odpowiednio dużo dzieci i młodzieży. Zdaniem ekspertów między samorządami a właścicielami prywatnych placówek rozpoczęła się regularna walka o dzieci, w której orężem jest m.in. wstrzymywanie dotacji.

Finansowanie zadań oświatowych. Przepisy (nie)zostały naprawione

Jak pisaliśmy w ubiegłym roku w DGP, w artykule z 6 sierpnia 2025 r. „Finansowanie zadań oświatowych z błędem i blokadą dla nowych szkół” (nr 151/2025), Ministerstwo Edukacji przyznało, że w przepisach o wypłacie dotacji prywatnym placówkom oświatowym są błędy. Resort zapowiedział wtedy inicjatywę legislacyjną, która miała doprowadzić do wyeliminowania nieprawidłowości.

W czym był problem? Zgodnie z art. 33 ust. 3 ustawy z 27 października 2017 r. o finansowaniu zadań oświatowych (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 439), w sytuacji, gdy dzień rozpoczęcia działalności placówki oświatowej przypada na okres po 1 września 2025 r., warunek polegający na sporządzaniu odpowiedniego sprawozdania do Systemu Informacji Oświatowej miałby zostać spełniony po raz pierwszy w odniesieniu do dotacji przekazywanych dopiero w 2027 r.

Eksperci wskazywali, że w związku z tym jednostka oświatowa, która uzyska wpis i rozpocznie działalność między 16 czerwca a 30 września roku bazowego, z mocy prawa jest pozbawiona dotacji przez cały kolejny rok budżetowy. Powód? Nie spełni warunku przekazania danych do Systemu Informacji Oświatowej, bo nie ma jeszcze uczniów lub przedszkolaków.

Samorządy płacą i płaczą

Po naszym artykule do Sejmu wpłynął projekt przygotowany przez posłów Koalicji Obywatelskiej. Finalnie 17 grudnia 2025 r. została uchwalona ustawa o zmianie ustawy o finansowaniu zadań oświatowych oraz ustawy o zmianie ustawy – Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2026 r. poz. 34), opublikowana 14 stycznia 2026 r. Czy w związku z tym dotacje zostały takim placówkom wypłacone?

Monika Głazik z Urzędu Miasta w Lublinie informuje: – W związku z wejściem w życie omawianej nowelizacji zostały wypłacone dotacje w wysokości 43 tys. zł. Szacowana roczna kwota dotacji wypłacanych wskutek tej zmiany to ok. 570 tys. zł.

Podobnie zrobiono w innych miastach. – Od 1 stycznia 2026 r. dotujemy dwie szkoły podstawowe, które swoją działalność rozpoczęły 1 września 2025 r. Placówki te wpis do ewidencji otrzymały przed 1 września roku bazowego oraz spełniły warunki otrzymania dotacji, czyli złożyły wniosek do 30 września 2025 r. i przekazały dane do Systemu Informacji Oświatowej według stanu na 30 września 2025 r. Na ten cel zabezpieczono w tegorocznym budżecie około 1,4 mln zł – potwierdza Mateusz Kowal z urzędu miasta w Poznaniu. Jak dodaje, przed nowelizacją, w związku z datą rozpoczęcia działalności po 15 czerwca roku bazowego, placówki te nie miały możliwości przekazania danych do Systemu Informacji Oświatowej według stanu na 15 czerwca.

Inna interpretacja. Niektóre samorządy nie decydują się na wypłaty

Jednak okazuje się, że nie wszystkie samorządy zdecydowały się na wypłatę spornej dotacji.

– Moja gmina Swarzędz przyjęła inną interpretację przepisów. Wynika z niej, że szkoła podstawowa dla dzieci w spektrum, którą uruchomiłam 1 września 2025 r., nie otrzyma w 2026 r. dotacji pomimo nowelizacji przepisów z grudnia 2025 r. Gmina stoi na stanowisku, że do mojej sytuacji mają zastosowanie przepisy z 2025 r. – mówi Anna Wieczorek Baranowska, właścicielka szkoły w Swarzędzu. – Zastanawiałam się nawet, czy jednak nie zamknąć placówki i nie otworzyć dopiero w kolejnym roku, ale nie chciałam się narazić na utratę zaufania rodziców tych 16 uczniów – dodaje.

Jej zdaniem publiczne placówki oświatowe nie są odpowiednio przygotowane do zajmowania się takimi uczniami.

– Gdyby w mojej szkole były dzieci bez orzeczenia, otrzymałabym na tę grupkę ok. 200 tys. zł w skali roku. W przypadku dzieci w spektrum kwota dotacji może nawet przekroczyć milion zł. Jednak te pieniądze mają tzw. charakter znaczony, więc muszą trafić na dzieci, a samorządy później odzyskają te pieniądze w postaci zwiększonych potrzeb oświatowych – tłumaczy.

Podobny problem z otrzymaniem dotacji ma klub sportowy w Sosnowcu. Mimo naszych próśb samorządy, które nie wypłacają dotacji, nie zajęły stanowiska w tej sprawie.

Samorządowców broni Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich.

– Mimo nowelizacji przepisy są wciąż nieprzejrzyste, a dodatkowo nie wprowadzono przepisów przejściowych. Nie spieszyłbym się z wypłacaniem dotacji placówkom, które jeszcze w ubiegłym roku nie miały prawa do dotacji. Radziłbym wystąpić do resortu edukacji o wykładnię, a także do regionalnej izby obrachunkowej, żeby nie narazić się na zarzut naruszenia dyscypliny finansów publicznych – argumentuje.

Eksperci przekonują, że w nowelizacji likwidującej lukę prawną nie było potrzeby wprowadzania przepisów przejściowych.

– Oceniając prawo do nabycia dotacji w roku 2026 r., nie należy uwzględniać przepisów obowiązujących poprzednio, lecz obecnie. Aktualne brzmienie ustawy o finansowaniu zadań oświatowych jasno wskazuje, jakie są przesłanki uzyskania prawa do dotacji przez nowo powstające jednostki oświatowe. Ustawodawca nie był zobowiązany do wprowadzenia szczególnych przepisów przejściowych, bo jasne jest, że wypłacając i przyznając dotację w roku 2026, należy uwzględnić stan prawny z daty przyznawania i wypłaty dotacji – mówi Łukasz Łuczak, adwokat i ekspert ds. prawa oświatowego.

opinia

Samorząd nie ma prawa odmówić dotacji

Robert Kamionowski, radca prawny, ekspert ds. oświaty z kancelarii Peter Nielsen & Partners Law Office
ikona lupy />
Robert Kamionowski, radca prawny, ekspert ds. oświaty z kancelarii Peter Nielsen & Partners Law Office / Materiały prasowe

Pospieszne wprowadzenie w art. 33 przepisu o składaniu informacji na 15 czerwca, skorelowane z nową ustawą o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, spowodowało sporo zamieszania, ale już w 2025 r. opowiadano się za wykładnią, która nie wyklucza placówek rozpoczynających działalność po 15 czerwca. Wątpliwości zostały usunięte, a przepis doprecyzowany nowelą z grudnia 2025 r. Żaden organ samorządu nie jest uprawniony do odmówienia nowo powstałym placówkom udzielenia dotacji w sytuacji, gdy nie działały jeszcze 15 czerwca. Samorządy często stosują zasadę „nie mam pana płaszcza i co mi pan zrobi”, ale mogą za to ponieść odpowiedzialność. Pokrzywdzone placówki powinny składać skargi do sądu administracyjnego, a jak to nie pomoże, także do sądu cywilnego. Ustawa przewiduje odsetki za opóźnienie w udzieleniu dotacji, a co ważne, jest to także podstawa do odpowiedzialności włodarzy samorządowych za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Tyle że rzecznicy dyscyplinarni niezbyt ochoczo ścigają za tego rodzaju przewinienia, wolą oskarżać właścicieli placówek.