Od października 2024 r. osoby wychowujące małe dzieci mogą korzystać z programu „Aktywny rodzic”. W jego ramach mają do wyboru trzy różne świadczenia, a jednym z nich jest to nazwane aktywni rodzice w pracy, czyli babciowe. Okazuje się jednak, że niektórym opiekunom ZUS odmawia jego przyznania. Stwierdza, że nie spełniają podstawowego warunku wymaganego przez przepisy – a jest nim aktywność zawodowa – z tego powodu, że składki na ich ubezpieczenie zdrowotne są odprowadzane bezpośrednio do NFZ. Orzeczenia wojewódzkich sądów administracyjnych (WSA) wskazują jednak, że ZUS nie ma racji.

Rodzice bez świadczenia

Tak było w sprawie, która trafiła na wokandę WSA w Białymstoku. Dotyczyła ona kobiety, której mąż jest funkcjonariuszem Centralnego Biura Antykorupcyjnego i to właśnie w stosunku do niego ZUS ustalił, że nie jest on osobą aktywną zawodowo. Definicję aktywności zawodowej szczegółowo określają art. 7 i 10 ustawy z 15 maja 2024 r. o wspieraniu rodziców w aktywności zawodowej oraz w wychowaniu dziecka – „Aktywny rodzic” (Dz.U. poz. 858). Podstawowym elementem tej definicji jest to, że rodzic odprowadza od aktywności zawodowej składki na ubezpieczenia emerytalno-rentowe. Jednak, zgodnie z art. 7 pkt 2 lit. c aktywność zawodowa oznacza również podleganie obowiązkowo ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 4–15 i 36 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2025 r. poz. 1461 ze zm.) – w stosunku do osób, których zgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego odbywa się za pośrednictwem ZUS.

Ten przepis obejmuje m.in. żołnierzy zawodowych, policjantów, strażaków, a także funkcjonariuszy Straży Granicznej, Służby Więziennej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz CBA (nie podlegają oni obowiązkowi ubezpieczeń społecznych). Problem w tym, że inny z przepisów wspomnianej ustawy, a mianowicie art. 77 ust. 1a, zakłada, że składki na ubezpieczenie zdrowotne za funkcjonariuszy CBA są odprowadzane bezpośrednio do centrali NFZ, a więc bez pośrednictwa ZUS. Z tego powodu zakład uznał, że mąż kobiety, choć jest zatrudniony w CBA od listopada 2018 r., nie może zostać potraktowany jako osoba aktywna zawodowo, i odmówił przyznania świadczenia aktywni rodzice w pracy.

WSA orzeka na korzyść rodzica

Kobieta odwołała się od tej decyzji do prezesa ZUS, ale ten utrzymał w mocy rozstrzygnięcie, które zapadło w I instancji. Uzasadnił to tym, że rodzic funkcjonariusz CBA z woli ustawodawcy nie należy do kręgu osób uprawnionych do świadczenia aktywni rodzice w pracy. Kolejnym krokiem kobiety było więc złożenie skargi do WSA w Białymstoku, w której zarzuciła zakładowi błędną interpretację przepisów.

WSA orzekł, że skarga zasługiwała na uwzględnienie i uchylił obie decyzje ZUS (wyrok z 14 października 2025 r., sygn. akt II SA/Bk 1395/25). Wskazał, że zakład, badając aktywność zawodową męża skarżącej, skupił się na literalnej wykładni art. 7 pkt 2 lit. c ustawy z 15 maja 2024 r., natomiast pominął treść art. 10 ust. 3. Ten zaś zakłada przyjęcie swoistej fikcji prawnej w odniesieniu do osób, które nie odprowadzają składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe z tytułu wykonywania aktywności zawodowej wymienionej w art. 7 pkt 2 lit. c, tak jakby je opłacały i dzięki temu na potrzeby ustawy są uznawane za osoby aktywne zawodowo.

W związku z tym funkcjonariusz CBA, niezależnie od tego, czy jest zgłaszany do ubezpieczenia zdrowotnego za pośrednictwem ZUS, czy wprost do centrali NFZ, jest osobą aktywną zawodowo w rozumieniu przepisów ustawy. Ponadto w ocenie WSA ograniczenie prawa do świadczenia aktywni rodzice w pracy osobom pracującym w CBA tylko ze względu na techniczny sposób przekazywania ich zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego byłoby sprzeczne z celem wprowadzenia ustawy, a jest nim zapewnienie równych warunków wsparcia rodzicom, którzy są aktywni zawodowo, niezależnie od tego, czy formą ich zatrudnienia jest stosunek pracy, czy służbowy.

Świadczenie na równych zasadach dla wszystkich rodziców

Podobne stanowisko przedstawił też WSA w Olsztynie (wyrok z 27 listopada 2025 r., sygn. akt II SA/Ol 599/25). W tej sprawie kwestią sporną było to, że drugi rodzic dziecka, który jest od sierpnia 2024 r. żołnierzem niezawodowym pełniącym od poniedziałku do piątku (a czasem też w weekendy) czynną służbę wojskową, również nie został zgłoszony do ubezpieczenia zdrowotnego za pośrednictwem ZUS. W tej sytuacji organ też odmówił przyznania świadczenia aktywni rodzice w pracy. Natomiast WSA w Olsztynie podkreślił, że zaakceptowanie interpretacji zakładu skutkowałoby nieuprawnionym różnicowaniem osób w służbie wojskowej pozostających w aktywnej rezerwie, w stosunku do funkcjonariuszy innych służb państwa.

W konsekwencji norma art. 7 ust. 2 lit. c będzie pozostawała w zgodzie z konstytucyjną zasadą równości i niedyskryminowania obywateli w życiu społecznym tylko wtedy, gdy będzie interpretowana w taki sposób, że nie wymaga uznania za osobę aktywną zawodowo tej, której zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego dokonuje się za pośrednictwem ZUS. Udział zakładu w tej procedurze nie może bowiem świadczyć o tym, czy osoba jest aktywna zawodowo – zarówno z punktu widzenia wartości konstytucyjnych, jak i logiki oraz życiowego doświadczenia.

– Orzeczenia WSA uwzględniają celowościową oraz funkcjonalną wykładnię przepisów ustawy w zakresie weryfikacji testu aktywności zawodowej. Wyraźnie wynika z nich, że sposób zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego nie powinien być kryterium różnicującym dostęp do świadczenia aktywni rodzice w pracy – komentuje Magdalena Januszewska, radca prawny prowadzący własną kancelarię.

Doktor Tomasz Lasocki z Wydziału Administracji i Nauk Społecznych Politechniki Warszawskiej dodaje, że skoro celem ustawy jest wspieranie rodziców, którzy są aktywni zawodowo, to nie znajduje uzasadnienia pozbawianie tego prawa jakiejś wybranej grupy funkcjonariuszy, np. agentów CBA, którzy faktycznie spełniają ten warunek.

– Z tego względu wyroki WSA wydają się trafne, choć trzeba mieć na uwadze, że ZUS realizuje obowiązujące przepisy. Być może ustawodawca powinien się zastanowić nad ich zmianą – podsumowuje ekspert. ©℗

Pomoc dla rodzin wychowujących dzieci
ikona lupy />
Pomoc dla rodzin wychowujących dzieci / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe