Jutro Rada Ministrów przyjmie w trybie obiegowym Strategię zarządzania zasobami ludzkimi w służbie cywilnej do 2034 r. DGP dotarł do pełnej wersji dokumentu wraz z załącznikami i uzasadnieniem do projektu uchwały.
Jakie zagrożenia dla administracji widzą autorzy strategii? Między innymi nieatrakcyjne wynagrodzenie i dysproporcję w zarobkach w administracji (w ministerstwach średnia płaca wynosi 14,5 tys. zł brutto, a w instytucjach w terenie zaledwie 7,5 tys. zł brutto). A także nieprzejrzysty i niekonkurencyjny sposób obsadzania wyższych stanowisk i brak przejrzystej ścieżki awansu (patrz: infografika).
18 lat czekania
Projektowana uchwała, do której będzie dołączona strategia, jest wydawana na podstawie art. 15 ust. 3 ustawy z 21 listopada 2008 r. o służbie cywilnej (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 409 ze zm.). Na dokument czekaliśmy prawie 18 lat od uchwalenia pragmatyki urzędniczej.
– Nigdy nie było specjalnego zainteresowania służbą cywilną przez żadną ekipę rządową. Gratuluję szefowej służby cywilnej, Anicie Noskowskiej-Piątkowskiej, że udało jej się doprowadzić do tego, aby ten dokument trafił pod obrady rządu. Nie może on być jednak tylko pobożnymi życzeniami w sprawie zmian w służbie cywilnej, który wypełnia zalecenia Najwyższej Izby Kontroli. Musi być krok po kroku realizowany i wdrażany – mówi prof. Krzysztof Kiciński z Uniwersytetu Warszawskiego i były wiceprzewodniczący Rady Służby Cywilnej.
Podobnego zdania jest Sławomir Brodziński, były szef służby cywilnej.
– Za moich czasów nikt nie myślał nawet nad stworzeniem strategii, bo wiedzieliśmy, że politycy doprowadzą do jej zablokowania, a w najlepszym przypadku nikt tego dokumentu nie będzie wdrażał. Zakładam, że nic się nie zmieniło w tym zakresie – mówi.
– W 2034 r. wiele zadań przejmie sztuczna inteligencja, a co za tym idzie – pewnie prawie połowa urzędników nie będzie mieć pracy. Na tym raczej bym się teraz skupił. Oczywiście liczba polityków pozostanie niezmieniona – dodaje.
Ze strategii możemy wyczytać, że obecny system finansowania służby cywilnej nie przewiduje bezpośredniego powiązania wskaźnika wzrostu wynagrodzeń ze wskaźnikami gospodarczymi. Rozwiązanie tego typu wprowadzono w niektórych krajach Unii Europejskiej, np. w Austrii, Belgii, na Łotwie. Jest ono również stosowane w odniesieniu do niektórych grup zawodowych w Polsce, np. sędziów, prokuratorów. Pojawiają się sugestie, aby podobne mechanizmy zostały wprowadzone w Polsce.
W strategii podaje się, że kraje, które wybrały np. automatyczną indeksację wynagrodzenia o wskaźnik inflacji, wycofują się z takiego rozwiązania. Anita Noskowska-Piątkowska zaznacza również, że eksperci z reguły odradzają automatyczną indeksację wynagrodzeń. Jednak wskaźniki makroekonomiczne, w tym inflacja i wzrost PKB, często wpływają na negocjacje i decyzje dotyczące wynagrodzeń.
– My też od wielu lat wnioskujemy do rządu i szefowej służby cywilnej, aby wzrost wynagrodzeń w administracji rządowej był uzależniony od wzrostu PKB. Strategia nie jest jednak dla nikogo wiążąca. Będzie to kolejny dokument, który będzie wskazywał, co powinno się zrobić, aby było lepiej, ale nie ma harmonogramu wdrażania poszczególnych propozycji – mówi Robert Barabasz, szef NSZZ „Solidarność” w Łódzkim Urzędzie Wojewódzkim.
– Chcieliśmy też zgłosić do strategii, aby urzędnicy byli chronieni jak funkcjonariusze publiczni, np. policja lub inne służby. Niestety nasz apel nie został przyjęty ze zrozumieniem. Musimy więc wysłuchiwać, że jakiś urzędas będzie decydował, czy ktoś ma być zatrudniony na podstawie umowy zlecenia, czy umowy o pracę. To tak odnośnie do zamieszania z dodatkowymi uprawnieniami dla Państwowej Inspekcji Pracy – zaznacza szef związku.
Skuteczni i etyczni
Według strategii do 2034 r. służba cywilna ma działać sprawnie i skutecznie. Szefowa służby cywilnej wskazuje, że tworzone są warunki, które to umożliwiają. „Będziemy wyjaśniać praktyczne aspekty i właściwe rozumienie zasad służby cywilnej i zasad etyki oraz uaktualnimy ich opisy oraz definicje, odpowiednio do wyzwań i wymogów zmieniającego się otoczenia. Już na etapie naboru będziemy zwracać uwagę kandydatom na etyczne aspekty pracy w służbie cywilnej” – zapewnia Anita Noskowska-Piątkowska. Szefowa służby cywilnej obiecuje też, że będzie chronić urzędników przed naciskami tzw. grup interesów.
Deklaruje również w strategii, że będzie rekomendować obsadzanie wyższych stanowisk w służbie cywilnej na podstawie kompetencji. W tym celu chce wypracować koncepcję i przygotować projekt rozwiązania systemowego. Przekonuje, że zadba w nim o równy dostęp do stanowisk w służbie cywilnej, otwartość i konkurencyjność, a także czytelnie określi sposoby obsadzania tych stanowisk. Chce też stworzyć podstawy do ich sprawnego obsadzania i uwalniania. „Uwzględnimy także szeroką możliwość awansu wewnętrznego jako naturalnej ścieżki rozwoju zawodowego dla członka korpusu służby cywilnej” – deklaruje.
– Gdy w 2016 r. zlikwidowaliśmy konkursy na wyższe stanowiska w służbie cywilnej i wprowadziliśmy powołanie, zarzucano nam, że dokonaliśmy zamachu na służbę cywilną. A obecnie mamy już rozpoczęty trzeci rok rządów przez ludzi, którzy krytykowali te rozwiązania i nikt z nich na poważnie nie chce rezygnować z naszych regulacji – mówi Tadeusz Woźniak, poseł PiS i były przewodniczący Rady Służby Publicznej.
– Strategia głównie zawiera skopiowany częściowo raport o stanie służby cywilnej za 2024 r., czyli nic nowego, i parę obietnic typu: przygotujemy, przeanalizujemy czy też wdrożymy. Za tymi obietnicami nie idą żadne konkrety, a to pokazuje, dlaczego do tej pory nikt nie opracowywał takiej strategii, bo te, zwłaszcza wieloletnie, po latach okazują się mocno zdewaluowane. Były minister w rządzie Donalda Tuska opracowywał strategię Polska 2030 r., z której nic nie pozostało, a w niej również były zmiany, które dotyczyły urzędników – przekonuje były przewodniczący Rady Służby Publicznej. ©℗