Zalasiński: Nie zakładaliśmy, że będziemy musieli wycofać z TK nasze wnioski

autor: Urszula Mirowska-Łoskot06.03.2017, 07:26; Aktualizacja: 06.03.2017, 09:11
PiS zarzuca gminom, że powody wycofania wniosku były błahe i pozorne.

PiS zarzuca gminom, że powody wycofania wniosku były błahe i pozorne.źródło: ShutterStock

Stanowisko Sejmu RP otrzymaliśmy dopiero na dwa dni robocze przed rozprawą, a kluczowe dla sprawy stanowisko Rady Ministrów – popołudniem w przeddzień rozprawy - mówi w wywiadzie dla DGP dr Tomasz Zalasiński, pełnomocnik gmin reprezentujący je przed TK.

Jak pan ocenia to, że PiS zamierza skierować do Najwyższej Izby Kontroli wniosek w sprawie gmin, które wycofały sprawę z Trybunału Konstytucyjnego tuż przed rozpoczęciem rozprawy? Miał on sprawdzić, czy zgodne z konstytucją jest to, że rząd nakłada na gminy zadania zalecone, nie zapewniając im środków na ich realizację.

Parlamentarzyści posiadają uprawnienie do składania wniosków o przeprowadzenie kontroli przez NIK. Mogą z tego uprawnienia korzystać. Podobnie jak wnioskodawcy występujący przed Trybunałem Konstytucyjnym mają pełne prawo do wycofania wniosku do czasu rozpoczęcia rozprawy. Stanowi o tym wyraźnie art. 56 ust. 2 pkt 1 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK. Wnioskodawcy uczestniczący w sprawie jednogłośnie postanowili skorzystać z przysługującego im ustawowego uprawnienia, czyniąc to w sytuacji uzasadnionej okolicznościami sprawy.

Poseł Arkadiusz Mularczyk zarzuca im jednak niegospodarne i niecelowe wykorzystanie środków. Gminy same przyznają, że przeznaczyły na ten wniosek wiele pieniędzy i czasu. Ile?

Rzeczywiście, projekt pochłonął wiele czasu i pracy, samo postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym trwało od 2014 r., co było konsekwencją jego złożoności i wagi ustrojowej. Pracę nad tym zagadnieniem rozpoczęliśmy jednak znacznie wcześniej, w 2012 r. z inicjatywy pana profesora Michała Kuleszy we współpracy ze Zrzeszeniem Gmin Województwa Lubuskiego oraz Związkiem Miast Polskich i Związkiem Powiatów Polskich. Wówczas zaczęliśmy badać, w jakim stopniu ustawodawca zapewnia finansowanie zadań, które zleca samorządom. Stwierdziliśmy, że od 2002 r. w kilkudziesięciu ustawach zlecono samorządom zadania, na których realizację nie zagwarantowano wystarczających środków. W naszej ocenie jest to błąd systemowy, który nieuchronnie prowadził będzie do pogłębiającej się zapaści finansowej samorządów. Stan ten rodzi także wątpliwości konstytucyjne, wszak art. 167 ust. 2 Konstytucji RP gwarantuje, że zwiększeniu zadań samorządu powinno towarzyszyć zwiększenie udziału w dochodach publicznych. Stanowi o tym także Europejska Karta Samorządu Lokalnego. Dotychczasowe orzecznictwo TK nie było nam przychylne, ale też TK dotąd badał to zagadnienie jedynie fragmentarycznie. Analizując najczęściej jedną ustawę, stwierdzał, że wprawdzie zadanie zlecone jest niedofinansowane, ale samorząd niedobór może pokryć z innych źródeł. Dlatego nasze wnioski postanowiliśmy skonstruować w inny sposób, pokazując problem konstytucyjny kompleksowo. Złożono zatem sześć wniosków, by TK mógł ocenić realizację podobnych zadań w różnych jednostkach (gmina miejska, wiejska, powiat). W każdym wniosku zakwestionowano rozwiązania systemowe, zawarte w ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, a także 5–7 ustaw nakładających na jednostkę zadania bez zapewnienia środków na ich realizację, by TK mógł ocenić skalę powstającego niedoboru. Do tego wnioskodawcy sporządzili i przedstawili trybunałowi szczegółowe wyliczenia dotyczące realnych kosztów realizacji poszczególnych zadań. Po złożeniu wniosków oraz dokumentów finansowych przez kilka lat oczekiwaliśmy na stanowiska uczestników postępowania oraz wyznaczenie rozprawy przez TK.


Pozostało jeszcze 38% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Madera(2017-03-06 10:18) Zgłoś naruszenie 01

    Jak to jest z Ustawami Kodeksów w Polsce ?! Tak sobie może Pan Minister Ziobro zmieniać Art. kiedy mu się zechce ?! W POLSCE BYŁA ZAKAZANA LICHWA Art.304 K.K. ZMIENIONO TEN ARTYKUŁ TŁUMACZĄC SIĘ KRZYWDĄ LICHWIARZY ?! Bez porozumienia z kimkolwiek ! DLACZEGO MY POLACY NIE JESTEŚMY INFORMOWANI O TAKICH WAŻNYCH ZMIANACH?! PIS ŁAMIE POLSKIE PRAWA !

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

Szukaj

Polecane