Zagrożenie nowotworowe jest impulsem do zmian. Unia uszczegóławia ochronę przed czynnikami rakotwórczymi, a Polska zastanawia się, jak lepiej chronić przed szkodliwymi pyłami.
Reklama
Według szacunków UE każdego roku na choroby związane z pracą zawodową umiera ok. 160 tys. Europejczyków. Dlatego Komisja Europejska chce lepiej chronić pracowników przed nowotworami. W tym celu planuje przegląd unijnych przepisów bhp i wprowadzenie zmian do dyrektywy 2004/37/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 29 kwietnia 2004 r. w sprawie ochrony pracowników przed zagrożeniem dotyczącym narażenia na działanie czynników rakotwórczych lub mutagenów podczas pracy (Dz.Urz. UE z 2004 r. L 158, s. 50). [ramka 1]
– Zajmujemy się problemem narażenia pracowników na kolejnych siedem rakotwórczych substancji. W ten sposób dążymy do zwiększenia ochrony ok. 4 milionów pracowników w Europie. Wspólnie z państwami członkowskimi i zainteresowanymi stronami podejmujemy wysiłki, aby zapewnić wszystkim zdrowe i bezpieczne miejsca pracy – zapowiedziała Marianne Thyssen, unijna komisarz odpowiedzialna za zatrudnienie, sprawy społeczne, umiejętności i mobilność pracowników.
Nie tylko Bruksela zastanawia się nad tym, jak lepiej chronić pracowników przed chorobami. W Polsce również trwa dyskusja, czy zmienić przepisy. Zwłaszcza te, które mogłyby zabezpieczyć ich przed smogiem.
Zdaniem wielu ekspertów z uwagi na nasilający się problem te kwestie powinny zostać uregulowane. O zmianę przepisów zabiegają nawet niektórzy posłowie.
– Tysiące ludzi pracuje codziennie na ulicach. To m.in.: strażnicy miejscy, policjanci, kurierzy, parkingowi, robotnicy budowlani i przedstawiciele wielu innych zawodów. Kodeks pracy wprost nie definiuje obowiązków pracodawcy związanych z ochroną pracowników przed smogiem. Stanowi jedynie, że pracodawca jest zobowiązany chronić życie i zdrowie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. W praktyce nie wiąże się to jednak z tym, by pracodawca wyposażał swoich pracowników w maseczki antysmogowe – zwraca uwagę Krzysztof Brejza, poseł PO. 9 lutego wystąpił z pytaniem do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, czy zamierza ono wdrożyć jakiekolwiek działania zmierzające do tego, by pracodawcy chronili swoich pracowników przed smogiem (interpelacja nr 10051). Resort, dopytywany również przez DGP, niestety jeszcze nie odpowiedział.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że wprowadzenie takich przepisów, np. na kształt tych, które dotyczą obowiązków pracodawcy w przypadku wysokiej temperatury, nie byłoby wcale proste. Tak uważa m.in. Barbara Krzyśków z Centralnego Instytutu Ochrony Pracy (CIOP).
– To dodatkowe obciążenie dla pracodawcy, zwłaszcza jeżeli firma byłaby zobowiązana zwolnić pracowników ze świadczenia pracy. Obecnie w razie smogu to pracodawca sam ocenia, kiedy i jakie środki zastosować, aby nie narażać pracowników – wskazuje.

Według inspekcji

Jako jedna z pierwszych głos w dyskusji o smogu zabrała Państwowa Inspekcja Pracy. Jej zdaniem obowiązek ochrony przed smogiem osób pracujących na otwartej przestrzeni wynika już obecnie z kodeksu pracy. Z prezentowanego przez nią stanowiska [ramka 2] wynika, że jeżeli do pracodawcy dotrze informacja o przekroczonych normach dopuszczalnych pyłów w powietrzu, to powinien podjąć działania przeciwdziałające narażaniu pracowników na takie czynniki, czyli np. zaopatrzyć ich w maski antysmogowe, zrobić przerwę w pracy czy zwolnić z obowiązku jej świadczenia.

Problem z badaniami

Państwowa Inspekcja Pracy zauważa też, że przepisy zobowiązują pracodawcę do przeprowadzania na swój koszt badań i pomiarów czynników szkodliwych dla zdrowia w środowisku pracy, a także do rejestrowania, przechowywania i udostępniania pracownikom ich wyników. Obowiązujące regulacje określają też wykaz najwyższych dopuszczalnych stężeń chemicznych i pyłowych w środowisku pracy, dla których pracodawca ma obowiązek je prowadzić.
Inspekcja nie mówi jednak, czy wymóg wykonywania badań i pomiarów dotyczy również powietrza w sytuacji zatrudniania osób pracujących na zewnątrz. Pewne wskazówki w tym zakresie daje jednak Centralny Instytut Ochrony Pracy. Mówi on bowiem, że stężenia pyłów i związków chemicznych w powietrzu atmosferycznym z zasady nie przekraczają norm obowiązujących dla nich w środowisku pracy. Z tego względu można więc uznać, że pracodawcy nie muszą się obawiać badania jakości powietrza na własną rękę, gdy pracownicy wykonują prace na zewnątrz. Zdaniem ekspertów pracodawca nie może też odpowiadać za warunki, które są od niego niezależne. [opinia]
Centralny Instytut Ochrony Pracy wskazuje również wprost, że przekroczenie środowiskowych norm dopuszczalnych stężeń dla powietrza atmosferycznego nie powoduje obowiązku pracodawców zapewnienia pracującym do 8 godzin w przestrzeni otwartej środków ochrony dróg oddechowych, jeżeli zarazem nie są w niej przekroczone wartości najwyższych dopuszczalnych stężeń określone w przepisach dotyczących środowiska pracy. Przepisy nie mówią bowiem, jaki poziom smogu zobowiązuje pracodawcę do podjęcia niezbędnych działań, np. kiedy musi zwolnić pracowników z obowiązku świadczenia pracy czy jaki rodzaj masek ma zakupić. [ramka 3]

Prawa pracownika

Barbara Krzyśków z CIOP zastrzega jednak, że przekroczenia najwyższych dopuszczalnych stężeń nie są całkowicie wykluczone. Wówczas, zdaniem ekspertów, pracownik mógłby nawet odmówić świadczenia pracy, jeżeli firma nie podejmie wystarczających działań. – Sytuacja znacznych przekroczeń dopuszczalnych wartości czynników szkodliwych w środowisku pracy w połączeniu z brakiem zapewnienia przez pracodawcę odpowiednich środków ochrony może stanowić podstawę odstąpienia przez pracownika od wykonywania pracy, o którym mowa w art. 210 kodeksu pracy – uważa Andrzej Nowak, wiceprezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pracowników Służby BHP, biegły sądowy w zakresie bhp.
Podobnego zdania jest Maciej Ambroziewicz, specjalista ds. bhp. – Teoretycznie jest dopuszczalne skorzystanie z prawa do powstrzymania się od wykonywania obowiązków służbowych zagrażających zdrowiu z powodu smogu. Pod warunkiem jednak, że taka decyzja byłaby uzasadniona nie tyle subiektywnym odczuciem zainteresowanego pracownika, ile wiarygodnym wynikiem zbadanego powietrza potwierdzającym przekroczenie dopuszczalnych wartości, a ponadto niezapewnieniem ochrony osobistej pracownikowi przez pracodawcę – uważa.

RAMKA 1

Jakie działania zamierza podjąć KE

Komisja zmierza do:

● wyznaczenia dopuszczalnych wartości narażenia na siedem kolejnych rakotwórczych substancji chemicznych,

● pomocy przedsiębiorstwom, zwłaszcza małym i mikro, w ich dążeniach do zapewnienia zgodności z zasadami bhp. Powód? Jedna na trzy mikrofirmy nie analizuje zagrożeń w miejscu pracy,

● współpracy z państwami członkowskimi i partnerami społecznymi w celu zniesienia lub aktualizacji przestarzałych przepisów w dziedzinie bhp w okresie najbliższych dwóch lat. Cel: uproszczenie i ograniczenie obciążeń administracyjnych przy jednoczesnym zapewnieniu ochrony pracowników i lepsze egzekwowanie przepisów w terenie.

RAMKA 2

Wyjaśnienia PIP z 17 stycznia 2017 roku

Inspekcja wskazuje, że pracodawca jest zobowiązany chronić zdrowie i życie pracowników przez zapewnienie bezpiecznych i higienicznych warunków pracy (art. 207 par. 2 kodeksu pracy). W przypadkach gdy pracownicy wykonują pracę na otwartej przestrzeni (poza pomieszczeniami pracy), a osoby odpowiedzialne w zakładzie pracy za bezpieczeństwo pracy uzyskały informację, że np. dla danego obszaru (obejmującego teren zakładu pracy) ogłoszony jest poziom alarmowy w odniesieniu do stężenia pyłów PM10, którego przekroczenie powoduje negatywny wpływ na zdrowie ludzi, należy niezwłocznie zastosować niezbędne środki profilaktyczne zmniejszające ryzyko zawodowe związane z wykonywaną pracą. Sposób doboru tych środków w celu zapewnienia odpowiedniej ochrony (jak np. środki ochrony indywidualnej, zbiorowej albo odpowiednia organizacja pracy – w tym skrócenie czasu pracy) pozostaje w gestii pracodawcy, na którym to ciąży obowiązek zapobiegania chorobom zawodowym i innym chorobom związanym z wykonywaną pracą.

Inspekcja wskazuje też, że działania pracodawcy chroniące pracowników powinny wynikać z przeprowadzonej oceny ryzyka zawodowego związanego z wykonywaną pracą. Ponadto firma musi przekazywać pracownikom informacje o zagrożeniach dla zdrowia i życia występujących w zakładzie pracy na poszczególnych stanowiskach.

RAMKA 3

Interpretacja CIOP z 13 lutego 2017 roku

Zdaniem instytutu wartości dopuszczalnych stężeń w powietrzu atmosferycznym są znacznie mniejsze od wartości najwyższych dopuszczalnych stężeń ustalanych dla środowiska pracy, np. dla frakcji PM2,5 są one mniejsze 12-krotnie niż dopuszczalne stężenie w środowisku pracy, a dla benzenu nawet ponad 300-krotnie. Wynika to z uwzględnienia przy ich ustalaniu: czasu oddziaływania (całodobowego lub całorocznego), a nie 8-godzinnego (dniówka pracownicza) oraz oddziaływania dotyczącego nie tylko osób zdrowych (u których nie stwierdzono przeciwwskazań do wykonywania pracy), lecz także najbardziej wrażliwej grupy społeczeństwa (dzieci, osoby starsze oraz obarczone chorobami układu oddechowego i krążenia czy alergicznymi).

CIOP zaleca jednak stosowanie środków ochrony dróg oddechowych w środowisku przestrzeni otwartej, gdy:

● pracownik jest narażony w środowisku pracy (w przestrzeniach zamkniętych) na przekroczenia dopuszczalnych wartości stężeń dla substancji chemicznych i pyłów, które występują także dodatkowo w powietrzu atmosferycznym,

● pracownik jest narażony na stałym stanowisku pracy w przestrzeni otwartej na przekraczanie dopuszczalnych stężeń pyłów w powietrzu atmosferycznym (np. policjant kierujący ruchem),

● wskazania lekarskie uzasadniają potrzebę stosowania środków ochrony dróg oddechowych (z zaworem wydechowym) także w powietrzu atmosferycznym; dotyczy to osób ze schorzeniami układu oddechowego, krążenia lub alergicznymi.

OPINIA EKSPERTA

Maciej Ambroziewicz, specjalista ds. bhp

Przepisy bhp ograniczają się – a przynajmniej powinny się ograniczać – do środowiska pracy, które tworzy pracodawca. O ile we własnym środowisku wie on, na jakie czynniki szkodliwe dla zdrowia może narażać swoich pracowników, o tyle w przypadku smogu to państwo powinno odpowiadać za podejmowanie niezbędnych działań zmierzających do poprawy środowiska. Smog jest bowiem czynnikiem, na który pracodawca – bez względu na wielkość, zasoby finansowe itp. – nie ma praktycznie żadnego wpływu, niezależnie od tego, jakie działania mógłby lub chciałby podejmować. Pracodawcy, podobnie jak przeciętni obywatele, oczekują od władz ograniczenia emisji szkodliwych pyłów i innych substancji do środowiska naturalnego. Od pracodawców można by co najwyżej oczekiwać realizacji obowiązku ochrony pracowników przed czynnikami szkodliwymi dla zdrowia występującymi w środowisku pracy, a więc zapewnienia środków ochrony indywidualnej (np. masek ochronnych), przy czym wskazówki dotyczące ich rodzaju (FFP1, FFP2 czy FFP3) też powinny być określone przez państwo. Ustawodawca zdecydowanie powinien się pochylić nad problemem i uchwalić nowe regulacje antysmogowe, które dawałyby wskazówki pracodawcom, w jaki sposób powinni postępować w zależności od wielkości narażenia.