Czy zmiany zaproponowane przez PiS zlikwidują kliki i małe dyktatury w terenie? Kiedy należy je wprowadzać i czy można to zrobić z mocą wsteczną? Na te pytania odpowiadali uczestnicy debaty DGP pt. „Dwukadencyjność w samorządach od zaraz czy z mocą wsteczną. Jakie inne zmiany powinny się pojawić w kodeksie wyborczym?”
Jarosław Kaczyński mówi o pracach nad dwukadencyjnością dla samorządowców. Niewykluczone, że miałoby to nastąpić z mocą wsteczną już od kolejnych wyborów. Czy przy obecnych zapisach w konstytucji można w ogóle mówić o takim rozwiązaniu?
Mariusz Witczak Konstytucja nie przewiduje ograniczeń dotyczących kadencyjności dla samorządów czy też parlamentarzystów. Takie ograniczenia dotyczą tylko osób ubiegających się o funkcję głowy państwa. Ale jeśli mówimy o kwestii kadencji z uwzględnieniem już tych odbytych, to mamy do czynienia z ewidentnym złamaniem konstytucji. Po pierwsze doszłoby do złamania zasady mówiącej, że prawo nie działa wstecz. Więc jeśli mielibyśmy dyskutować o dwukadencyjności w samorządzie, to tego typu prawo powinno zostać wprowadzone dopiero w 2022 r., zakładając, że wybory samorządowe odbyłyby się w terminie normalnym, czyli w 2018 r. Dzięki temu osoby będące w trakcie drugiej kadencji wiedziałyby, że jest ona ostatnia. Tyle jeśli chodzi o kwestie prawne.